Ahrefs.com – narzędzie do analizy linków zwrotnych.

No wreszcie! – to chyba najlepszy początek dla tego wpisu.

Wreszcie ahrefs.com zaktualizował swoją bazę na tyle by ilości zwracanych linków były sensowne.
O tym narzędziu miałem napisać już na początku roku ale mimo kilku ciekawych funkcji nie było tak naprawę o czym pisać. Przynajmniej z naszej polskiej perspektywy. Dostępne wówczas dane wskazywały bardzo mało linków do naszych rodzimych witryn. I były to naprawdę małe ilości np do wp.pl pokazywane było około 200 linków, do małych serwisów często kilkanaście lub wcale.

Ale to już przeszłość, około tygodnia temu nagle ilość zwracanych danych wzrosła do poziomu takiego, że w niektórych przypadkach ilość znacznie przewyższa inne znane narzędzie jakim jest MajestiSEO.com. To dobrze, konkurencja jest ważna a ostatnio na tym polu rządziło jedno narzędzie. Śmiem twierdzić, że powoli się to zmieni.

Ahrefs to narzędzie, które pokaże nam ile i jakie linki prowadzą do danej witryny, subdomeny czy też podstrony.
Nie będąc nawet zalogowanym można zobaczyć całkiem ciekawe informacje. Niestety, za darmo, dostępne jest tylko 5 zapytań czyli podstron dla jednej domeny dziennie. Blokada ustawiona jest dla IP.

Ilość linków i z jakich tld, ile wśród tych linków ma atrybut nofollow i ile jest tekstowych. Na pierwszym planie mamy także informację o przekierowaniach. Już te dane powiedzą nam wiele o testowanej witrynie.


Ładny wykres pokazujący wzrost/spadek ilości linków i witryn w ostatnim czasie.


Kilka najczęściej linkowanych fraz wraz z ilością linków. Oprócz tego od razu mamy podaną informację ile domen linkuje na frazę czy też ilości linkujących podstron.

Mimo, że dalej nie jesteśmy zalogowani, na kolejnych podstronach możemy obejrzeć dane, które także do prostej analizy będą przydatne.

Linki przychodzące, niestety nie będąc zalogowanym widać tylko pierwsze pięć. Dane dla +g, like itp odświeżane są tylko dla pierwszego linku.

Na przykładzie kilka pierwszych linków dla wp.pl, by było wszystko widoczne byłem już zmuszony się zalogować.

(czerwone nofollow na tym i innych zrzutach ekranu to efekt moich ustawień w przeglądarce)

Kolejna podstrona to kalendarz z informacją i ilościach znalezionych nowych linków.

Myślę, że ilości widoczne powyżej są bardziej wynikiem prac nad bazą przez ahrefs.com niż realnemu wzrostowi ilości linków. Z drugiej strony kto wie…

Podstrona “Lost” zawiera informacja o linkach, które już nie istnieją. Bardzo ważna, z mojego punktu widzenia informacja, pokazująca np jak ktoś się pozycjonuje.

Na kolejnej podstronie znajdziemy informację o anchorach użytych w linkach.

Możemy je wyświetlać według ilości słów zawartych we frazie.

Na kolejnej podstronie znajdziemy informacje o podstronach w serwisie. Nie są to informacje tylko o linkowanych podstronach. Lista zawiera wszystkie odnalezione przez ahrefs podstrony.

Niestety, z niewiadomych mi przyczyn, w tym miejscu brakuje informacji o ilościach linków przychodzących, by się to dowiedzieć należy przeprowadzić analizę dla danej podstrony.
Nie wiem jak innym pozycjonerom ale mi informacja, o ilościach linków przychodzących do danej podstrony przydała by się w tym miejscu. A nie tylko informacja o linkach wewnętrznych i wychodzących.

Na kolejnych podstronach mamy informację o linkujących domenach a także o domenach, które są linkowane z testowanej witryny. Organic keyword – przyznam się, że ta podstrona jest dla mnie zagadką, bo nie znalazłem witryny z jakimiś danymi.
Site Issues to informacje o błędach i ostrzeżenia przy crawlowaniu sprawdzanej witryny.

Oprócz przeglądania danych w site explorer, w sposób opisany powyżej na afrefs.com można stworzyć raport dla jednej lub wielu domen hurtowo. W raportach dane można filtrować a niektóre dane wyświetlane są w inny sposób niż podczas “normalnego” przeglądania.
Nie sposób też nie wspomnieć, że w raporcie dane są bardziej szczegółowe.

SERP Analysis to możliwość podejrzenia słów kluczowych w wynikach wyszukiwania dla poszukiwanej witryny.

Niestety wśród języków nie ma naszego, na chwilę obecną nie będzie więc to użyteczne narzędzie ale w przyszłości kto wie.

Ahrefs.com oferuje nam jeszcze trzy narzędzia

nie testowałem ich jednak do tej pory, nie będę więc o nich rozpisywał.

Jak widać powyżej ilość danych przedstawianych nam przez ahrefs.com nie jest mała. Śmiem wręcz twierdzić, że jest wystarczająca do dużej analizy swoich lub konkurencyjnych serwisów. Cena 49$ miesięcznie, nie jest też to dużo, jeśli ktoś potrzebuje mieć takie dane świeże i dostępne w każdej chwili. Piszę o najniższym abonamencie bo dla większości jest on wystarczający. Na potrzeb tego wpisu użyłem trochę ponad 60 zapytań przy szukaniu przykładów. W najniższym abonamencie nie ma też informacji o aspekcie społecznościowym ale dla pozycjonera nie są nie takie istotne.

Jeśli ktoś nie chce wydawać pieniędzy, po zalogowaniu ilość zapytań zwiększa się do 15 i można stworzyć 3 raporty.

Na koniec nie pozostaje mi nic innego jak napisać, że ja na pewno z tego narzędzia będę korzystał. Jeśli ilość danych będzie się zwiększała i zauważą nas – Polskę i utworzą predefiniowaną bazę dla nas, będzie to narzędzie godne polecenia.
Tak naprawdę już w tej chwili można je polecieć :)

Unique URLs Crawled: 19’942’430’036 External Backlinks Found: 201’682’789’721
Te liczby mówią same za siebie.

20 komentarzy

  1. Autor Zgred dodany 18 czerwca, 2012

    Ahrefs jest fajny niestety dla wszystkich klientów jakich obsługuje i znam nic się w bazie nei zgadza. Jest wolny, linki jakie zbierał/zbiera pokazuje wybiórczo… nawet z ich supportem o tym dyskutowałem, że w stosunku do Majestica (pomimo wartościowania linków) są w tyle.

  2. Autor beniamin dodany 18 czerwca, 2012

    Dokładnie! Sam rozważałem, żeby nie przejeść na majestic seo, a tutaj taka niespodzianka. Powiem szczerze, że na dzień dzisiejszy sporo witryn .pl ma wg ahrefs bardzo zbliżoną ilość bl w stosunku do danych z centrum webmastera. Narzędzie zdecydowanie warte swojej ceny ;)

  3. Autor mkane dodany 18 czerwca, 2012

    Ahrefs jest fajny niestety dla wszystkich klientów jakich obsługuje i znam nic się w bazie nei zgadza. Jest wolny, linki jakie zbierał/zbiera pokazuje wybiórczo

    Po updacie bazy to co sprawdzałem mnie zadowalało. Jak widzę na serwerach, ostatnio szaleją więc może coś się zmieni. Sprawdzając w takich narzędziach jak Ahrefs i Majesticseo, to co widzę traktuję to jako próbkę danych. Czym więcej tym lepiej oczywiście. Na chwilę obecną mają problem z polskimi serwisami, z czasem pewnie będzie lepiej.

  4. Autor Tomasz dodany 19 czerwca, 2012

    A mi się podobają wykresy… :-D

    A tak na serio, to fajna sprawa z tymi wykresami bo są moim zdaniem bardzo atrakcyjnie wizualnie (w porównaniu do majestica) a dodatkowo dzięki temu w szybki i łatwy sposób można zaprezentować je klientom :-)

  5. Autor pj dodany 19 czerwca, 2012

    Rzeczywiście duża poprawa. Znalazł na jednej mojej witrynie linki, które wygenerowano 3 dni temu. Nieźle!

  6. Autor Luki dodany 19 czerwca, 2012

    witam fajny artykuł, może napiszesz coś o pingwinie, jak przeciwdziałąć pingwinowi, co zrobić jak strona spadła w wynikach przez pingwina.

  7. Autor mkane dodany 19 czerwca, 2012

    może napiszesz coś o pingwinie, jak przeciwdziałąć pingwinowi

    pomyślę o tym ale nic nie obiecuję

  8. Autor Bartek dodany 19 czerwca, 2012

    Co do pingwina to wiele już zostało opisane na zagranicznych blogach.

  9. Autor Przemek dodany 20 czerwca, 2012

    Mając Market Samuraia i SeoSpyGlass jest sens zaopatrywać się w to narzędzie? Są jakieś szczególne różnice?

  10. Autor mkane dodany 21 czerwca, 2012

    “SeoSpyGlass jest sens zaopatrywać się w to narzędzie”
    Ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie bo są to mimo wszystko różne narzędzia. Do tego nie korzystam z nich. Market S korzysta z danych MajesticSEO bodajże, tu jest inne źródło danych.

  11. Autor Dominika Czarnecka dodany 8 lipca, 2012

    Przydatne narzędzie… Nie wiem czy aby napewno ma to wpływ ale po zlikwidowaniu kilku wyśledzonych w ten sposób linków poprawiły mi się pozycje w G… Jest to możliwe? :>

  12. Autor Pawka dodany 11 lipca, 2012

    Mkane, dlaczego ahref?
    Tylko opensiteexplorer.org
    na zachodzie tylko on sie liczy, jest platny tez, dokladny tez i … lubie ten soft.
    Ahref ma oczewiscie fajne wykresy – przyrost linkow na przyklad , ale … a i tak wole opensiteexplorer.org

  13. Autor mkane dodany 12 lipca, 2012

    ale po zlikwidowaniu kilku wyśledzonych w ten sposób linków poprawiły mi się pozycje w G… Jest to możliwe? :>

    Jak najbardziej możliwa jest sytuacja, gdy po usunięciu linków pozycje rosną.

  14. Autor mkane dodany 12 lipca, 2012

    ale … a i tak wole opensiteexplorer.org

    jedni wolą ogórki inni ogrodnika córki :) tak to już jest..

  15. Autor kubeko dodany 21 lipca, 2012

    Ahref ma fajnie przedstawioną wizualnie wartość poszczególnych linków. Co bardzo się przydaje. Ja korzystam ze wszystkich narzędzi w wersji darmowej i jak na razie mi to wystarczy.

  16. Autor szkolniś dodany 28 lipca, 2012

    Ciekawe narzędzie, ale traktował bym je bardziej jako uzupełnienie majestica niż narzędzie główne.

  17. Autor dave84 dodany 24 sierpnia, 2012

    Dla mnie ahrefs jest dobry, ale teraz sporo ludzi go blokuje, ale porównując do majesticseo wypada lepiej.

  18. Autor biznes dodany 5 września, 2012

    Świetne to jest – korzystam od jakiegoś czasu i jestem pod wrażeniem. Co najważniejsze – dostępne za darmo.

  19. Autor Paweł Rabinek dodany 11 października, 2012

    Widzę, że obecnie baza ahrefsa nie wiele odbiega od majestica i wyniki są całkiem niezłe. Na przewagę ahrefs jest interpretacja graficzna wyników, w MS niestety są to gołe dane do dalszej obróbki…

  20. Autor mkane dodany 12 października, 2012

    Widzę, że obecnie baza ahrefsa nie wiele odbiega od majestica i wyniki są całkiem niezłe.

    Pawle, wyniki maja niezłe ale jeszcze w wielu przypadkach MS ma więcej linków, no i historię, której brakuje w Ahrefs. Ja jednak i tak głównie korzystam z Ahrefs, na MS spogładam tylko jak coś mi nie pasuje.