March 2026 Core Update: koniec skalowania contentu?

Marzec core update

Od jakiegoś czasu Google ostro wziął się do roboty i mamy co chwilę jakąś aktualizację. W tym miesiącu marcowy Core Update. A miesiąc temu pisałem o Lutowym Update – ech…

Już widziałem dyskusje o tym, co się dzieje. Jak zwykle pojawiają się dwie skrajne opinie — jedni mówią, że nic się nie zmieniło, inni że Google znowu „wywróciło SEO”.

I ci drudzy mogą być bliżsi prawdy. Bo chyba ta aktualizacja to moment, w którym stare zasady zaczęły być dużo konsekwentniej egzekwowane.

Po kilku dniach było już widać, że tym razem nie chodzi o technikalia ani linki. Zmiana dotyczy przede wszystkim tego, jak Google ocenia treści i co uznaje za realną wartość. Od rozpowszechnienia się AI bardzo często aktualizacje dotyczą tak naprawdę treści.

Jeszcze niedawno, by być wysoko w wynikach, można było przygotować poprawny artykuł: zebrać informacje z wyników, opisać temat, uporządkować go nagłówkami i tyle.

TL;DR / Key takeaways

  • March 2026 Core Update mocniej wyegzekwował stare zasady jakości treści.
  • Poprawny content to dziś za mało — liczy się realna wartość i własny wkład.
  • Treści wtórne, powtarzalne i skalowane zaczęły częściej tracić widoczność.
  • Problem dotyczy nie tylko słabych stron, ale też projektów po prostu „wystarczających”.
  • W praktyce lepiej porządkować i rozwijać istniejące treści niż dalej je skalować.

Spis treści

To, co widzimy w tej aktualizacji, może oznaczać, że takie działanie nie zawsze już zadziała. Nie dlatego, że treści są błędne albo źle napisane. Problem polega na tym, że w wielu przypadkach nie wnoszą nic ponad to, co już jest w wynikach.

Wygląda na to, że Google dużo lepiej zaczęło odróżniać treści, które faktycznie coś wyjaśniają, od tych, które tylko powielają istniejące informacje.

Google zaczęło lepiej odróżniać wartość od poprawności

Różnica między generycznym a wartościowym contentem w SEO
Nie chodzi o to, czy treść jest poprawna. Chodzi o to, czy wnosi coś więcej niż inne.

Przez długi czas „dobry content” w SEO to tekst poprawny, kompletny i uporządkowany. W wielu przypadkach to wystarczało, żeby osiągać dobre wyniki.

Google chyba zaczęło dużo lepiej wyłapywać tę różnicę. Treści dobrze napisane, ale oparte na tych samych źródłach i wnioskach, zaczynają przegrywać z materiałami, które faktycznie coś wnoszą.

Nie musi to być nic przełomowego. Czasami wystarczy własny przykład, konkretna obserwacja albo inne spojrzenie na temat. Coś, czego nie ma w kilku innych artykułach.

Coraz większym problemem jest też generyczność. Treści, które są przewidywalne, podobne do siebie i napisane według tego samego schematu, przestają się wyróżniać. A jeśli się nie wyróżniają, to nie mają powodu, żeby być wysoko.

I to nie dotyczy tylko AI. To dotyczy wszystkiego, co powstaje „pod temat”, a nie „z tematu”.

W praktyce widać różnicę między tekstem, który ktoś napisał na podstawie researchu, a takim, który wynika z doświadczenia. Widać to w przykładach, w sposobie tłumaczenia i w tym, czy autor faktycznie rozumie problem.

Skalowanie contentu przestało działać?

Przez lata model był prosty. Im więcej treści, tym większa szansa na ruch. Budowanie widoczności na long tailu, szerokie pokrycie tematów i systematyczna publikacja.

To działało, choć już w tamtym roku widać było spadki ruchu na frazach np. encyklopedycznych, informacyjnych itd. Fakt, że wiele z tego ruchu zabrane zostało przez odpowiedzi AI.

Po tym update widać, że Google jeszcze nam bardziej utrudniło. Już nie tylko AI w wynikach przeszkadza.

Wiele osób zaobserwowało, że powtarzalność zaczęła szkodzić, a brak realnej wartości stał się dużo bardziej widoczny. Czasami więc większa liczba treści nie pomaga, tylko obniża ogólną jakość serwisu.

Do tego dochodzi jeszcze kwestia jakości domeny jako całości. Kilka słabszych podstron nie ma większego znaczenia, ale przy większej skali zaczyna to wpływać na ocenę całego serwisu. Przyznam się, że przypomina mi to odległy algorytm jakim jest Panda. Tam także autorytet witryny definiował potrzebę jakości treści. Im wyższy autorytet, tym mniej można było przejmować się treścią.

Dlatego dziś pojawiają się przypadki, gdzie spadają również dobre treści, bo są częścią większej całości, która nie trzyma poziomu.

I warto dodać, że AI w tym wszystkim jest raczej przyspieszaczem problemu niż jego przyczyną. Ułatwiło produkcję treści, ale nie rozwiązało kwestii ich jakości.

Kto zyskał, kto stracił

Co tu dużo pisać, serwisy tworzone pod content bardzo często przez AI zanotowały spadki, czasami dość duże.

Dobrze radzą sobie też serwisy spójne tematycznie, które od dłuższego czasu publikują treści w jednym obszarze i robią to konsekwentnie.

Spadki najczęściej dotyczą treści wtórnych, powtarzalnych i takich, które powstały głównie po to, żeby pokryć temat. Nie chodzi o to, że są złe technicznie. Problem polega na tym, że nie wnoszą nic nowego.

Co ciekawe, spadły też strony, które trudno nazwać słabymi. W wielu przypadkach były po prostu „wystarczające”.

Co teraz zrobić (bez paniki)

W pierwszej kolejności warto spojrzeć na treści, które już są na stronie. Sprawdzić, które z nich faktycznie coś wnoszą, a które tylko powielają istniejące informacje.

W wielu przypadkach najlepszym rozwiązaniem nie jest tworzenie nowych materiałów, tylko uporządkowanie tego, co już istnieje. Czyli swoisty recycling treści, o tym mówi się już także od jakiegoś czasu.

Łączenie podobnych artykułów, usuwanie tych, które nie mają wartości, oraz rozbudowa tych, które mają potencjał, daje lepsze efekty niż dalsze skalowanie.

Jeśli treść jest aktualna, ale nie wnosi nic więcej niż konkurencja, można uzupełnić ją o własne wnioski, dane albo doświadczenia. Jeśli jest przestarzała, warto ją odświeżyć.

Najczęściej nie będzie potrzeby przebudowywania całego serwisu. W wielu przypadkach wystarczy uporządkowanie i podniesienie jakości istniejących materiałów.

To są proste działania, ale po tej aktualizacji mają dużo większe znaczenie niż wcześniej. Fakt, jak strona w marcu spadła w widoczności, to będzie trzeba poświęcić czas na analizy i poprawki.

FAQ

Dlaczego strony spadły po March 2026 Core Update?

W wielu przypadkach problem nie leży w technice ani linkach. Najczęściej spadki dotyczą treści, które są poprawne, ale nie wnoszą nic nowego. Google dużo lepiej zaczęło odróżniać wartość od powtarzalności.

Czy content tworzony przez AI przestał działać?

Nie do końca. Problem nie polega na tym, że treść jest generowana przez AI, tylko na tym, czy wnosi realną wartość. AI ułatwiło skalowanie contentu, ale nie rozwiązuje problemu jego jakości.

Czy trzeba usuwać stare treści po update?

Nie zawsze. Najpierw warto sprawdzić, które treści mają potencjał i je rozbudować. Usuwanie ma sens tam, gdzie treść nic nie wnosi albo tylko powiela inne materiały.

Jak poprawić widoczność po Core Update?

Najczęściej poprzez uporządkowanie treści. Łączenie podobnych artykułów, aktualizacja evergreenów i dodanie własnych wniosków lub danych daje lepsze efekty niż tworzenie nowych materiałów.

Czy większa liczba treści nadal pomaga w SEO?

Nie w każdej sytuacji. Przy większej skali powtarzalność może obniżać jakość całego serwisu. Dziś częściej wygrywa mniej treści, ale lepszej jakości.

Podsumowanie

March 2026 Core Update nie zmienił zasad SEO. Google zaczęło je po prostu bardziej konsekwentnie egzekwować.

Treści mają wnosić wartość, a nie tylko istnieć.

Model oparty na skalowaniu contentu bez wyróżnika przestał być bezpieczny i trudno oczekiwać, żeby to się szybko zmieniło.

SEO coraz mniej wybacza przeciętność.

Największym problemem nie są słabe strony, tylko te, które są po prostu średnie.

Niestety nie będzie to proste, ale czasy prostego SEO już niestety bezpowrotnie minęły.

Komentarzy brak

Twoja odpowiedź

mkane blog
Przegląd prywatności

Ta strona używa plików cookie, abyśmy mogli zapewnić Ci jak najlepsze wrażenia z użytkowania. Informacje z plików cookie są przechowywane w przeglądarce użytkownika i pełnią takie funkcje, jak rozpoznawanie użytkownika przy ponownym wejściu na naszą stronę internetową oraz pomagają naszemu zespołowi zrozumieć, które sekcje strony internetowej są dla użytkownika najbardziej interesujące i przydatne.