compatible; Yahoo! Slurp;

[28/Oct/2011:00:08:30 +0200] – coś się kończy….
Ten kawałek z logu, który umieściłem na początku tego wpisu to prawdopodobnie ostatni zapis zejścia bota Yahoo na moich witrynach. Sprawdziłem ponad 20 witryn, na których bot Yahoo był częstym gościem i nic po tej dacie nie ma, żadnych wejść tylko pustka.
Ale o co chodzi? ktoś może spytać.
Branża internetowa wie to od dawna – firma Yahoo przestaje być wyszukiwarką. Ot po wielu latach stwierdzili, że dalej już nie ma sensu, ktoś inny to za nich zrobi a oni zaoszczędzą dzięki temu górę pieniędzy. Za jakiś czas w Yahoo wyszukiwać będzie się w wyszukiwarce Bing czyli MSN. Firma Yahoo nie czekała jednak aż to się zmieni. Najprawdopodobniej by zaoszczędzić pieniądze już wyłącza swoja infrastrukturę. Na pierwszy ogień idą boty oraz Yahoo Site Explorer.

Cała sytuację możemy rozpatrywać pod dwoma kątami:

1. Użytkownik internetu w Polsce – e tam co mnie obchodzi Yahoo…. tak mógłby pewnie powiedzieć prawie każdy z nas. W USA sytuacja już nie jest tak różowa bo tam ta firma miała kilkanaście procent rynku. W Japonii zaś kilkadziesiąt i tam pewnie niejeden użytkownik takiemu posunięciu Yahoo się dziwi.

2. Branża SEO – oj tu nie jest dobrze. O ile w Polsce nie musieliśmy się “męczyć” w pozycjonowanie w Yahoo tu już na zachodzie wielu osobom spadną zarobki. My pozycjonujemy tylko w Google, w USA mają do pozycjonowania aż trzy wyszukiwarki. …Czytaj dalej »

Jak wpisywać zapytania do wyszukiwarki

Dziś napiszę, można by sądzić, o rzeczy trywialnej czyli o tym jak zadawać pytania wyszukiwarce by osiągnąć jak najlepszy efekt. Nie będzie to wpis dla pozycjonerów ale dla tych użytkowaników, którzy często jak obserwuję mają kłopot z wyszukiwaniem.

Skupie się na wyszukiwarce Google bo wszystkie operatory z tej wyszukiwarki działają w innych wyszukiwarkach.

Wyszukiwarka ta daje możliwość przeszukiwania zasobów światowych oraz tylko “polskich”. W związku z tym, że język polski nie jest językiem ponadnarodowym, w wynikach światowych w większości będziemy widzieli tylko nasze witryny a różnice pomiędzy wyszukiwaniem “polskie” i “w internecie” będą minimalne.

Zauważymy je jednak wtedy, gdy będziemy szukać frazy w innym języku lub na przykład firmy, która ma zasięg globalny. “Szukaj w internecie” pokaże nam wszystkie witryny pasujące do frazy, zaznaczenie “język polski” spowoduje, że widoczne będą witryny tylko w naszym języku.

Z pozoru wydaje się to logiczne i trywialne jednak nie raz widziałem ludzi, którzy szukali np czegoś o grze komputerowej i wkurzali się, że większość wyników jest w innym języku niż polski.

Jak więc wyszukiwać?

1. Wyszukiwanie ogólne

a) szukamy

pozycjonowanie stron

Efektem takiego wyszukiwania będzie pokazanie stron, które mają w treści tą frazę lub na taką frazę są linkowane.  W wynikach będą także widoczne witryny, które w treści mają tylko słowo “pozycjonowanie” lub “stron” a także takie, na których te dwa słowa występują ale nie jako jedna fraza tylko w różnych miejscach danej witryny.

b) zawężamy wyniki tylko do stron, które mają w treści daną frazę używając do tego cudzysłowów czyli wpisujemy

“pozycjonowanie stron google operatory”

Dzięki cudzysłowom uzyskujemy wyniki, w których szukany tekst musi być identyczny z tym na witrynie by była ona uwzględniona w wynikach. Prawdopodobnie za jakiś czas na ta frazę będzie widoczna jedynie ta podstrona mego bloga.

Przy takim wyszukiwaniu nie pokazują się w wynikach (moja obserwacja) witryny, które są powiedzmy mają w treści 3 słowa a na czwarte są linkowane. Mogą się jednak pojawić silne witryny, które “całe” pasują do szukanej frazy a do tego zawierać większość słów w tekście.

Wyszukiwania z cudzysłowami wykorzystuję by sprawdzić czy ktoś nie kopiuje moich wpisów pop rzez skopiowaniem dłuższego fragmentu mojego tekstu i nakazanie wyszukiwarce by znalazła go cały w internecie.

2. Wyszukiwanie lokalne

a) szukamy usługi lub rzeczy w swojej miejscowości/gminie/powiecie/województwie:

możemy wyszukiwać dodając tylko miejscowość

pozycjonowanie poznań

lub pisząc bardziej “po ludzku”

pozycjonowanie w poznaniu

znowu napisze, że wydaje  się to przecież trywialne ale widziałem, że nie dla wszystkich.

3. Zawężamy szukanie do strony lub hierarchii domeny – site:

a) chcąc znaleźć konkretną frazę tylko na danej witrynie musimy dodać operator “site:nazwa domeny” np

pozycjonowanie site:mkane.antygen.pl

możemy też najpierw wpisać site:nazwa domeny a później szukaną frazę, nie ma to znaczenia.

Jeśli nie wpiszemy żadnej frazy wyszukiwarka zwróci nam wszystkie podstrony, które ma zindeksowane z tej witryny/domeny. Jest to przydatne gdy sprawdzamy własną witrynę i chcemy zobaczyć co dana wyszukiwarka już u nas odwiedziła i zapamiętała. W tym wyszukiwaniu także działają cudzysłowy.

b) analogicznie gdy szukamy czegoś tylko na domenach danej hierarchii możemy wpisać

pozycjonowanie site:.mx

3.  Dodajemy zmienną OR czyli “lub”

pozycjonowanie poznań OR warszawa

efektem takiego zapytania będzie swoisty mix stron, pasujących do zapytania “pozycjonowanie poznań” oraz “pozycjonowanie warszawa”

4. Usuwamy z wyników dane słowo lub frazę poprzez znak “-”

buty sportowe -nike -adidas -puma -“buty damskie”

W tym zapytaniu poprosiłem wyszukiwarkę by pokazał mi wszystkie strony z butami sportowymi ale gdzie nie ma słów nike, adidas, puma oraz buty damskie. Jednym słowem zwęziłem sobie listę do stron.

Ta mała kreseczka naprawdę się często przydaje :)

Pamiętajmy jednak o tym, że jeśli wpiszemy

buty-nike

to słowo nike nie zostanie odfiltrowane a wyniki będą podobne do wyszukiwania “buty nike”

5.  Dodajemy do wyników dane słowo/frazę. (musi się znajdować na stronie)

ziemniaki +z kotletem

Typowe wyrazy są pomijane w wyszukiwaniu, znak + jest to informacja, że muszą być uwzględnione.

6. Definicje czyli define:

define:ziemia

Definicje pobierane są z różnych słowników i encyklopedii, niestety co widać na przykładzie wyszukiwanie definicji polskich słów jest mniej niż poprawne.

7. Podręczny kalkulator

12 + 5 – 56 * 7 / 7 +39

dodawanie, odejmowanie, mnożenie i dzielenie

20% z 1.157

procenty (często może się przydać przy jakiś obliczeniach)

2**3 lub 2^3

potęgowanie

8. Konwerter jednostek, kurs walut

1 m w stopach , 1 złoty in usd lub 1 PLN w USD

9. Dopełnianie wyszukiwania przez wyszukiwarkę

opel * classic , * brązowe , złoty*

10. Szukamy pliku w danym formacie – filetype:

wlazł kotek filetype:pdf

W wynikach znajdziemy pliki pdf, nazywające się “wlazł kotek” albo takie, które zawierają te słowa.

11. Pokaż strony, które linkują do danej witryny – link:

link:wp.pl

niestety ten operator nie działa poprawnie (jak większość “specjalistycznych”) i trzeba pamiętać, że jest to tylko  próbka a nie wszystko co powinno być wyświetlone.

12. Kopia w wyszukiwarce – cache:

cache:mkane.antygen.pl

bardzo często używam tego operatora by sprawdzić jak została zapisana kopia rożnych stron. Jeśli chcesz zobaczyc kopie tekstową na końcu adresu trzeba dodać &strip=1

13.Informacje o danej witrynie – info: lub id:

info:mkane.antygen.pl

jeśli w wynikach zobaczysz inną domenę niż wpisana oznacza to,  niedawne przekierowanie lub inne kombinacje z tą witryną.

14. Anchory (tytuły) linków  – allinanchor: i inanchor:

allinanchor: pozycjonowanie stron

W wynikach pokazane są witryny, do których prowadzą linki  zawierające dane słowa z frazy.

inanchor: pozycjonowanie stron

Wynik musi być 100% zgodny z frazą

Jeśli pozycjonujesz stronę, jest to jedna z metod sprawdzania czy nie ma na stronie filtra, jednak na wyniki trzeba brać poprawkę.

15. Wyszukiwanie witryn z odpowiednimi adresami url allinurl: i inurl:

allinurl: pozycjonowanie stron

w wynikach pojawią się jedynie te witryny, które w domenie lub adresie podstrony mają szukaną słowa z frazy. By zawęzić to do 100% zgodności wpisujemy inurl:

16. Wyszukiwanie witryny z danym tytułem – allintitle: i intitle:

allintitle: musztarda stołowa

jak można się domyśleć w wynikach zobaczymy tylko takie witryny lub podstrony, które mają tytuł zawierający słowa z frazy. Analogicznie by zawęzić do 100% zgodności wpisujemy intitle:

17. Frazy muszą się znajdować z tekście allintext: i intext:

allintext: lakier samochody akrylowy czerwony

w wynikach zobaczymy tylko witryny, które mają te wszystkie słowa w tekście, by zwęzić wpisujemy intext:

18. Idziemy do kina – “film” lub “movie”

film: avatar

Zostaniemy przeniesieni do wyszukiwarki kin. Jeśli wyszukamy film avatar na pierwszych wynikach także otrzymamy informację gdzie możemy na ten film pójść od razu z ustawioną lokalizacją miejscowości.

19. Pogoda

Pogoda Poznań

szybka informacja o pogodzie

20. Wszystkie linki do domeny  w Yahoo – linkdomain:

linkdomain:wp.pl

operator ten wraz z frazą wpisujemy na stronie Yahoo a nie w Site Explorerze

21. Strony na danym IP w Bing – ip:

ip:212.77.100.101

W wynikach będą witryny, które są podstępne pod tym IP. Lista jest słabo aktualizowana, dlatego trzeba brać duża poprawkę na ten wynik. Podczas sprawdzania jednego z moich ip pokazywana była witryna, która gdzieś od roku jest już na innym ip.

Jeśli korzystacie jeszcze z jakiś innych operatorów, których tutaj nie wymieniłem albo tricków to zapraszam do komentowania.

Indeksacja – linki nofollow

Ostatnimi czasami o “nofollow” wiele się mówi i pisze, dlatego też po pytaniu jakie zadał mi pewien pozycjoner postanowiłem przetestować czy można zaindeksować coś linkami oznaczonymi rel=”nofollow”.
Na PiO dawno temu był przedstawiony wynik takiego testu, który wskazywał, że takie linki nie są dla nas przydatne przy pozycjonowaniu.

Ciekawy byłem czy coś się zmieniło przez ten czas, tym bardziej, że od mojego prywatnego testu dotyczącego tego zagadnienia minęło już ponad 2 lata.

Test rozpocząłem 20.07.2009r. Utworzyłem dwie subdomeny poprzez wpisy w DNS. Zawartość tych domen patrząc pod kątem treści i struktury linkowania wewnętrznego była taka sama.

Test trwał do 3.09.2006. godziny 16.00, kiedy to z moich linków usunąłem rel=”nofollow”.

Po usunięciu sprawdziłem ile linków wskazuje Yahoo.

Dla pierwszej domeny Yahoo pokazywało, że linków jest

dla drugiej było ich trochę wiecej

Od razu dopowiem, że podczas linkowania na początku testu wydawało mi się, że moc domen, na których umieszczam linki jest podobna. Jak widać Yahoo inaczej to widzi i może być to wielce mylące o czym napiszę na końcu.

Przez cały okres testu bot Google nie pojawił się ani razu na żadnej z witryn.
Za to częstymi gośćmi były boty:
– Yandex/1.01.001 – odwiedzał tylko stronę główną
– Gaisbot/3.0+ – jak powyżej
– OOZBOT/0.20 – jak powyżej
– Tagoobot/3.0 – jak powyżej
– Baiduspider+ – a ten gagatek odwiedził naprawdę niezłą ilość podstron.

Podsumowując, co już chyba jest oczywiste – żadna z domen w chwili zakończenia testu nie miała zaindeksowanej podstrony w Google, nie nadają się więc te linki dla nas pozycjonerów.

Wydaje mi się, że opinie ludzi o zliczaniu ich do PR jest to tylko pobożne życzenie lub mylne wyciąganiem wniosków.
Wydaje mi się, że jeśli miałby one jakąś moc to Google przynajmniej odwiedzałoby te domeny.

Drugą częścią mojego testu była chęć sprawdzenia co się stanie po ściągnięciu nofollow.
Dokładnie o 16.00 linki zostały zmienione.
Na domenę o mniejszej ilości linków (by Yahoo) Google weszło o 18.05 a na drugą o 18.08. Jak widać tak jakby tylko bot czekał na pozwolenie by wejść i sprawdzić co na tych domenach jest.

Jednak na zaindeksowanie tych subdomen musiałem trochę poczekać. Pierwsza w indeksie Google pojawiała się domena, której znowu Yahoo wskazywał mniej linków, pojawiała się 15.09.2009 0 ilośc widocznych podstron – 47szt.
Druga domena pojawiłą się dzień później czyli 16.09.2009 z ilością zaindeksowanych podstron równą 1.

Jak dla mnie trochę długo trwało zanim pojawiały sie te domeny w indeksie. Czekając na nie zaindeksowałem parę domen, średnio trwało to 3-5 dni a tutaj trzeba było aż 12 dni.
Może tym razem to przypadek ale wydaje mi się, że po ściągnięciu nofollow Google musi jakby “zatrybić”, że już nie ma tego atrybutu i można wyświetlać.
Oczywiście bym był tego pewien musiałbym wykonać jeszcze raz taki test i sprawdzić czas od usunięcia nofollow do pojawienia się w indeksie.

Dziś dla pierwszej domeny Yahoo twierdzi, że ilość linków to:

a Google w swoim indeksie ma 6090 podstron.
Druga domena to

linków i 3280 podstron w Google.

Na koniec jeszcze jedna uwaga, bo chciałbym byście to zauważyli.

Mimo, że linki były nofollow Yahoo ładnie je pokazywało. Dziś zaś domena, która ma niby według tej wyszukiwarki ponad 30 razy więcej linków, ma prawie dwa razy mniej zaindeksowanych podstron w Google.

Nie chcę pisać gdzie można informację o zliczaniu przez Yahoo linków nofollow wykorzystać, sami się pewnie domyślicie.

Na tym przykładzie ładnie też widać, że to co wskazuje Yahoo może nie mieć odzwierciedlenia w Google.

Może wyciągam za daleko idące wnioski ale jak widać pozycjonowanie stron lub nawet sama indeksacja takimi linkami to chyba nie bardzo trafiona inwestycja.

rel=”canonical”

W dniu wczorajszym Google poinformowało nas o wprowadzeniu nowego tagu rel=”canonical”.
Co ciekawe tag ten będzie używany przez największą konkurencję Firmy Google – MSN oraz Yahoo, czyli wchodzi do standardu, który trzeba uwzględnić przy optymalizacji SEO danego serwisu.

Po co nam to ? Wg słów Pana Joachima Kupke dostaliśmy niesamowity zaszczyt decydowania o tym, które podstrony w naszym serwisie serwują daną treść, a które ją duplikują.

Jak wiemy od czasu objawienia się mechanizmu SI, duplikowana treść w obrębie witryny jest w pewnym stopniu problemem. Co widać często obserwując potężną liczbę zaindeksowanych podstron i nikły ruch generowany dzięki nim.

Przykładem niech będą serwisy działające na źle skonfigurowanych serwerach, które doklejają sesje do adresów. W takich serwisach bardzo często zaindeksowana jest ta sama podstrona kilkukrotnie.

Jak to używać?
Na podstawowej podstronie z treścią umieszczamy w sekcji < head > informację dla botów wyszukiwarek o treści :
< link rel="canonical" href="adres_właściwej_podstrony" />.

Czytając oficjalną informację od razu zacząłem się zastanawiać czy czasem nie będzie to oddziaływać na inne domeny. Wg informacji na blogu Google, nie będzie to działało ale z przekory dodałem rel=”canonical” do linków wychodzących z tego wpisu :)

Teraz pozostaje przetestować ten tag i jego prawdziwy wpływ na boty wyszukiwarki internetowe. Może będzie można wspomóc tym pozycjonowanie stron…

Czyszczenie indeksu przez wyszukiwarki – kilka przypadków

Ostatnio miałem parę pytań typu

“zapomniałem przedłużyć domenę, zrobiłem to po X dniach, nie ma mnie na poprzednich pozycjach, co teraz..”

W październiku jeden z moich klientów też jakimś cudem zapomniał przedłużyć domenę. Oczywiście o tym fakcie poinformowałem Go, w chwili kiedy znikły mi pozycje na frazy jakie były pozycjonowane dla tej domeny.
Domena powinna być opłacona do 4 października. W dniu 12 października zauważyłem brak określenia pozycji dla strony głównej. Podczas sprawdzania co się dzieje, okazało się, że została wyindeksowana strona główna tego serwisu. Wszystkie podstrony były w indeksie, niestety w tym przypadku pozycjonowanie odbywało się na stronę główną dlatego nie wiem jakby wyglądały pozycje podstron.
15 października, co tu ukrywać po moim monicie dlaczego przez 3 dni nie zostało to zapłacone, poszedł przelew i domena ponownie została uruchomiona rankiem 16.10.
Strona główna pojawiła się w Google 22.10 i pozycje prawie wróciły na swoje miejsce.
Dlaczego “prawie” ? Z prostego powodu, tylko jedna z fraz zachowała swoją pozycję (top1) powroty całej reszty wyszły na plus czyli pozycje były wyższe niż przed całym zdarzeniem.
Nie będę ukrywał, że spodziewałem się spadków a tu proszę, jaka niespodzianka.

Podsumowując, znikniecie strony głównej nastąpiło po 8 dniach, powrót po 6, z jednym małym “ale”. Podejrzewam, że przy zniknięciu domena działała jeszcze 2 dni po dacie do przedłużenia, podobnie jak w przypadku, który opiszę poniżej.

Ciekawi mnie ta zbieżność 6 dni na wylot i 6 dni na powrót. Dodam, że w przypadku problemów z serwerem działającej domeny, nie zauważyłem takich działań. Miałem jedną stronę wyłączoną przez 14 dni i pozycje stały na swoim miejscu.

Chciałbym jeszcze opisać dwie sytuacje w tym wpisie, pierwsza to odpuszczenie sobie domeny, poprzez nie przedłużenie oraz wyindeksowanie domeny po 301 na inną.

Miałem takie dwie dziwne domeny, które gdy kupiłem były zbanowane, moje prośby o ponowne rozpatrzenie nie skutkowały na początku, wróciły jednak do indeksu po ponad 6 miesiącach od zakupu, gdy już myślałem, że nic z nich nie będzie.
Moja radość była przedwczesna, jak się okazał, mimo przekazania odpowiedniej mocy na serwisy w tych domenach, indeksowały się niestety do maksymalnego poziomu około 20 podstron. Cokolwiek nie robiłem, a wierzcie mi, że w pewnym momencie naprawdę było dużo linków do tych domen, moje wysiłki spełzały na niczym.
Ruch organiczny na tych stronach nie istniał, indeksacja żadna dlatego postanowiłem je nie przedłużać.

Domeny “działały” jeszcze przez dwa dni po dniu, w którym miałem je przedłużyć. W tym czasie można jeszcze było normalnie wchodzić na te strony.
Te dwa dni to chyba standard, choć nie jestem tego pewien, jak ktoś ma w tym większe niż ja doświadczenie to będę wdzięczny za informację potwierdzającą lub negującą.

Wracając do tego przypadku.
Domeny znikły z Google tego samego dnia, po 16 dniach od dnia, w którym przestały działać. Pisząc domeny mam na myśli całkowite wyindeksowanie ich wraz z podstronami czyli site=0.

Msn akurat w następnym dniu, po tym jak przestały działać, zwiększył dla jednej z nich site około 10 razy. Jednak już po 12 dniach, tak jakby zauważył swój błąd, zredukował ilość w swoim indeksie podstron nieistniejących już domen do kilkunastu sztuk. Dziś mimo, że minęło już kilka miesięcy cały czas jest widoczna jedna podstrona dla obydwóch domen.

Za to Yahoo, to naprawdę chyba nie liczy się z mocą obliczeniową. Od dnia gdy znikły te domeny do dziś site dla nich wzrósł około 6 razy. Żeby było śmieszniej od tygodnia obserwuję codziennie coraz większe cyferki dla nieistniejących przecież domen.
Zastanawia mnie to trochę i mniemam, że to zwykły cykl parsowania danych w tej wyszukiwarce, co np źle rzutuje na obraz liczenia się z BL w tej wyszukiwarce…

Kolejny temat to 301 istniejących domen/subdomen na inną domenę.
Jeden z moich klientów postanowił zmienić domenę. Na początku września zrobione zostało 301 wszystkich starych podstron na nowy podstrony i głównej na główna.
Po 3 dniach od zrobienia 301 dla nowej domenie zaczęły pojawiać podstrony w indeksie Google i Yahoo. Oczywiście w Yahoo od razu kilka tysięcy podstron, w Google kilkaset, MSN zareagował dwa tygodnie później.
Do dnia dzisiejszego nowa domena nie uzyskała takiej liczby zaindeksowanych podstron jak stara, ruch jednak jest lepszy niż był. Za to “stara” ciągle istnieje w indeksie wszystkich trzech wyszukiwarek.
W Google jest około 100 podstron, MSN około tysiąca a Yahoo jak to Yahoo ma ich ponad 75 tysięcy (ciekawe :/)

Dodam tutaj jeszcze, ze serwis był pozycjonowany na dużą ilość fraz z czego tylko około 10% na stronę główna, reszta na podstrony.

Podczas przenoszenia się mocy ze starej na nową domenę, zauważyłem w Google ciekawe zjawisko.
Miałem wrażenie jakby ta wyszukiwarka za wszelką cenę chciała utrzymać pozycje na pewne frazy dla tej domeny, jednocześnie umieszczając nową domenę często wyżej niż starą.
W pierwszym miesiącu, kiedy bacznie się temu przyglądałem widziałem sytuacje gdy nowa domena była powiedzmy na 2 miejscu na frazę a stara na 5. Ciekawe jednak było to, że pozycje dla starej były określane dla coraz to nowych podstron. Tak jak napisałem, jakby wyszukiwarka ta próbowała za wszelką cenę utrzymać starą domenę, zmieniając co chwilę podstrony jakie umieszczała w indeksie na daną frazę.
Miałem już z takim mechanizmem styczność w przypadku chwilowych filtrów na podstrony, gdy jej miejsce zajmowała inna podstrona ale nie na taką skalę.

Drugi przypadek to jedna z moich subdomen z zaplecza. Niestety dostała ona ten słynny filtr z końca lipca obniżający pozycję dla wszystkich fraz. Miałem już od jakiegoś czasu kupioną i zaindeksowaną domenę, na którą chciałem przenieść ten serwis ale jakoś czasu brakło. Filtr przyśpieszył tylko moje działania.
301 było zrobione w drugiej połowie sierpnia. Po 3 dniach zauważyłem wzrost ruchu i początkowe podstrony nowej domeny w indeksie a filtr się nie przeniósł, z czego się cieszyłem.
Początkowo subdomena była ładnie i sukcesywnie usuwana z indeksu Google. 7 listopada miała już tylko 8 podstron. Dzień później jednak, prawdopodobnie Google przywróciło stare indeksy, znowu było tych podstron 1,5 tys.
Dzisiejszego dnia W Google jest 1050 podstron w MSN 82 a w Yahoo… 17 tys. :)
Przyznam się, że akurat w tym przypadku zależało mi aby ta subdomena w miarę szybko zniknęła z indeksów.

Reasumując, jeśli zapomnisz przedłużyć domenę, nie musisz się tym martwić aż tak bardzo. Masz kilka dni na wpłatę a pozycje powinny być takie same.
Jeśli chcesz kupić jakaś nieużywana domenę z zaindeksowanymi podstronami pod Google, to możesz mieć problem. Jeśli Twoim targetem jest Yahoo to możesz się nie śpieszyć.
Przy 301 zaś, wyindeksowanie przekierowanej domeny może zając miesiące, więc jeśli robisz to po to by coś ukryć/usunąć to lepiej chyba najpierw wyindeksować podstrony w Google Sitemaps a później zrobić przekierowanie.