Przykładowe zaplecze – frazy „wiercenie zgrubne” i „pozycjonowanie”

W pierwszym wpisie z serii „Zaplecze” poprosiłem o kilka fraz, na których mógłbym opisać przykładowe zaplecze.
Dziś chciałbym opisać zaplecze, jakie mógłbym zrobić pozycjonując frazy „wiercenie zgrubne” oraz „pozycjonowanie”.
Mam zamiar opisać głównie ideę jaka przyświecała by mi w początkowym okresie tworzenia zaplecza. Myślę, ze wchodzenie w szczegóły poprzez np dobieranie skryptów mija się z celem.
Za to na pewno zastanowię się jakie witryny w przykładowym zapleczu mogłyby się znaleźć.
Zatem do dzieła..

 


Fraza : Wiercenie zgrubne

Patrząc się na „trudność” tej frazy muszę na wstępie napisać, że pozycjonowanie takich wyrażeń nie wymaga zaplecza. Gdyby nie dowcip pozycjonerów fraza ta nie znajdowała by się wręcz w żadnej skali trudności.

Załóżmy jednak, że ktoś chce stworzyć zaplecze, cel jest nie istotny. Na początku kupiłbym 5 domen, tyle na pewno wystarczy. Mając je zrobiłbym na przykład: …Czytaj dalej »

Google – moje przemyślenia o ostatnich wydarzeniach

Jak wiemy w tamtym tygodniu w Google znowu nastąpiło trzęsienie ziemi w wynikach wyszukiwania.
Niektórym pozycje spadły innym wzrosły, nie byłoby w tym nic dziwnego jakby nie skala zjawiska.
Jest ona tak duża, że na forach rozpoczął się swoisty lament.

Co się stało? Dlaczego tak się dzieje? Google oszalała? Znowu w Google jest gemela! :) itp itd.

Nadchodzącego kataklizmu mogliśmy się spodziewać. Już dwa razy na jeden dzień w poprzednich tygodniach wyniki mocno rotowały. Pozycjonerzy obstawiali problemy w Google albo nadchodzące zmiany.

Jak już pisałem, kilka dni temu te zmiany weszły na stałe w życie. Od tego dnia trwa swoiste dochodzenie dlaczego tak jest i co teraz wpływa na pozycje. Co spowodowało gwałtowne spadki i jak tego uniknąć…

Wiele osób wskazuje losować skoków pozycji, a przez to brak możliwości wskazania dlaczego tak się dzieje.

Moim jednak zdaniem, spadki spowodował mechanizm Google, który po prostu przestał brać pod uwagę (w jakieś części) linki z miejsc o nikłej wartości.
…Czytaj dalej »

Tsunami w SERPach – „pozycjonowanie” i „pozycjonowanie stron”

„Pozycjonowanie” i „pozycjonowanie stron” to frazy najbardziej prestiżowe w naszej branży.
Nie ma co ukrywać, te frazy najczęściej sprawdzają sami zainteresowani czy osoby zajmujące się pozycjonowaniem.

Ruch z tych fraz nie jest więc duży ale pobyt w TOP10 załatwia wiele dyskusji z potencjalnymi klientami (..a nie ma was na pozycjonowanie to pewnie nie umiecie..), nieraz odezwie się prasa lub TV a i pochwalić się można (to działa tylko wśród ludzi z branży).

Ostatnio nie monitoruje stale tej frazy, sprawdzam swoje wyniki co parę dni. Pewnie nie sprawdziłbym dziś tych fraz ale mail jaki otrzymałem rano spowodował, że poświęciłem dziś trochę czasu na przeglądanie wyników dla tych fraz.

Dlaczego ?

W piątek i w sobotę Google Inc. zatrzęsło wynikami, przez pierwszą 10 przetoczyła się fala tsunami, która zmyła parę domen na odległe miejsca (np top500), zabierając z sobą także co poniektórych z TOP20.
…Czytaj dalej »

Odwrócenie przekierowania 301

O przekierowaniu 301 napisało już wielu. Jest to remedium na wiele bolączek pozycjonowanej witryny, poprzez ucieczkę na inną domenę. 301 to także jedna z technik pozycjonowania polegająca na przekierowanie starych i nowych stron internetowych w celu przekazania mocy.
Czytając różne teksty na blogach, wywiadach tudzież artykułach brakowało mi jednej informacji.

Jak zachowają się wyszukiwarki, gdy przekierowanie zostanie po jakimś czasie odwrócone?

Pod koniec lipca 2008, jak pamiętamy w polskim świecie SEO zawrzało, wiele stron dostało, nie wiadomo za co, słynny filtr obniżający pozycje o parę dziesiątek.
Jednej ze stron, jaką się opiekuję „poszczęściło” się i także została zaszczycona tym filtrem.

Właściciel strony, nie chciał czekać na łaskawość Google, użyliśmy więc przekierowania 301 na jedną z zapasowych domen (inna hierarchia). Cała operacja zakończyła się sukcesem.

W marcu usłyszałem, że chcieliby wrócić do starej domeny, przedstawiłem moim rozmówcom różne scenariusze zachowań się Google. Przedstawiłem wszystkie za i przeciw by decyzja właścicieli była jak najbardziej świadoma. Zakończyliśmy rozmowę decyzją na tak.

Teoretycznie sprawa była prosta, odwracamy tylko regułki w htaccess a wyszukiwarki zmieniają domeny.

Praktycznie…..

„Stara” domena w momencie przekierowania na „nową” była pozycjonowana na ponad 100 fraz. Pisząc pozycjonowana mam na myśli realne prace związane z podbiciem pozycji na nie tylko wrzucenie do SWL i czekanie na ….
Linkdomain w Yahoo wskazywał ponad pół miliona linków.

Serwis w „nowej” domenie był ciągle rozwijany a prace związane z SEO nie ustawały. Pozycjonowanie pewnych fraz zostało zatrzymane, na ich miejsce weszły inne.

Pozycjonowanie serwisu w obydwóch domenach trwa już około 5 lat.

Nie wiadomo więc co Google z takim fantem zrobi. Niestety moje pytania do znajomych pozycjonerów nie przyniosły żadnych informacji, nikt czegoś takiego nie robił.

Pozostaje jeszcze sprawa filtru na „starej” domenie. Ilość czasu jaka minęła spokojnie wystarczy na wygaśnięcie niejednego filtra z drugiej strony…. Google to Google…

Terminologia: „stara” to domena, do której wracamy a „nowa” to domena, z której rezygnujemy. (trochę mylące ale…)

1 kwietnia zostało odwrócone przekierowanie

3.04 – pierwsze pozycje dla „starej” domeny zostały odnalezione

Przez około 10 kolejnych dni serwis notuje wzrost wejść o około 30-40%.
Jest to wynik ciekawego zjawiska – w TOP 10 widoczne są obydwie domeny,mają ten sam opis i tytuł.
Dla niektórych fraz w TOP5 są aż trzy miejsca zajęte przez obydwie domeny (dwie główne i podstrona).
Naprawdę fajnie to wygląda, co ciekawe nie ma znaczenia czy są to frazy trudne czy łatwe, Google się trochę pogubiło :).

5.04 – około 3 tysięcy podstron jest w indeksie Google dla „starej” domeny.

6.04 – pierwsze zniknięcia (przeindeksowanie) fraz – „nowa” domena

13.04 – domeny są już zamienione dla około 60% fraz, „nowej” domenie zaczyna ubywać podstron w indeksie.

16.04 – „stara” domena – 100% fraz jest odnajdowana (95% z odpowiednimi pozycjami), przy sprawdzaniu „nowej” znajdujemy tylko około 20% fraz. W tym dniu zauważyłem znaczny spadek stron w indeksie dla „nowej” a „stara” ma już około 55 tysięcy (Google).

28.04 – ostatni raz sprawdzane są pozycje dla „nowej” domeny – znajduję jedynie około 5% fraz, żadnej nie ma już w TOP10

W dniu dzisiejszym odnalazłem pozycje tylko dla dwóch fraz dla „nowej” domeny a site to już tylko około 5 tysięcy podstron.

Jak widać odwrócenie przekierowania zaowocowało błyskawicznym wręcz zmianami w indeksie Google i nie tylko w tej wyszukiwarce.

Bing 5.04 miał już ponad 300 „starej” domeny w indeksie a „nową” w znacznym stopniu usunął 14.04 (bardzo szybka reakcja).

Yahoo 5.04 miało ponad 4 tysiące podstron „starej” domeny w indeksie a gubić podstrony „nowej” zaczęło już 10.04. Jednak radykalnie zmniejszenie ilości podstron nastąpiło 30.04.

Jak widać cała operacja zakończyła się pełnym sukcesem. Pozycje są bardzo podobne, kilka fraz jest niżej niż w marcu ale tego się spodziewałem.

Oczywiście jest to doświadczenie tylko z jednego przypadku (o czym proszę pamiętać) ale dało mi do myślenia nad paroma sprawami.
Zastanawia mnie np naprawę szybka reakcja Binga (czyszczenie), jednak najbardziej mnie ciekawi moment, gdy dwie domeny były w TOP 10.

Ciekawe jakby się zachowywały wyszukiwarki gdy odwracać 301 co jakiś czas, powiedzmy co 7-10 dni?

Na pewno sytuacja musi być specyficzna, najpierw trzeba by pozycjonować jedną witrynę i doprowadzić frazę do TOP 10. Po jakimś czasie zrobić przekierowanie na drugą i jeśli wszystko będzie dobrze, pozycjonować „nową” domenę zostawiając linki do „starej”. Podbić parę miejsc, odczekać jakiś czas i ….

Udałoby się ? Jak myślicie….

Google – przyszło nowe

Ostatnie dni obfitowały w zmiany w  Google oraz jedną katastrofę.

Niektóre zmiany już się dokonały, na inne poczekamy do czasu wejścia nowego silnika w życie.

Patrząc po wypowiedziach na forach lub innych blogach tematem numer jeden jest:

1. Personalizacja wyników dla osób nie zalogowach w Google

W tamtym tygodniu nagle podniosła się wrzawa, że koniec pozycjonowania już blisko bo Google zaczęło personalizować wyniki wyszukiwania dla wszystkich…

historia online

…. i zapanowała jakaś swoista panika wśród pozycjonerów. Że to będzie SEO killer, bo teraz wyniki same się będą ustawiały pod usera więc SERPy będą różne dla każdego. Że tylko duże witryny będą miały lepiej. Że już widać spadki w ruchu bo długi ogon leci…

Trochę prawdy w tym co piszą jest, lecz mam wrażenie jakby piszący na dzień dzisiejszy trochę przesadzali.

Sama idea personalizacji wyników dla każdego nie podoba mi się.  Uważam, że powinien mieć wybór czy chce taką funkcje.

Mimo, że zostaliśmy uszczęśliwieni tym na siłę, może jednak zmienimy o tym zdanie tak jak wielu zmieniło zdanie o podpowiedziach słów przy wyszukiwaniu.

Ale do rzeczy:

W personalizacji na pewno mamy mechanizm, który sprawia, że odwiedzone strony będą wyżej w wynikach niż te które pominęliśmy. Przy wyszukiwaniach na inne słowa kluczowe, odwiedzone witryny będą miały bonus w pozycjach.

Niby ważny jest czas jaki spędzimy na danej witrynie. Te, na których jesteśmy dłużej pną się wyżej w naszym prywatnym rankingu.

Wielu w tym widzi zagrożenie bo przecież będą dość wielkie roszady w SERPach. Zapominają jednak, że będą to zmiany lokalne dla jednego usera (przynajmniej na dzień dzisiejszy), więc dla wielu innych użytkowników wyszukiwarki, pozycje będą takie jak ustawiają im pozycjonerzy (albo wyszukiwarka hehe).

Nie zapominajmy też o tym, że jeśli wyłączanie personalizacji nie jest w 100% poprawne,  to możemy zakładać, że i personalizacja będzie co jakiś czas  ustawiana od nowa.

Innym mechanizmem, który według mnie będzie w personalizacji lub już jest to wyświetlanie behawioralnych wyników w SERPach. Jeśli tego nie będzie, moim zdaniem, zostanie zatracona cała idea personalizacji.

Mechanizm ten miałby dobierać wyniki do aktualnych zainteresowań szukającego.

Dla przykładu wpisując „drzwi Poznań” po chwili wyszukiwania dostaje tylko wyniki z drzwiami wewnętrznymi bo tylko takie linki klikam i przeglądam. Wpisując „foteliki dziecięce” wyniki ustawiają mi się głównie pod kątem samochodowych fotelików a nie np fotelików do domu dla lalek.

Uważam, że ten mechanizm wpłynie bardziej na ruch w witrynach niż proste podbijanie pozycji odwiedzonych witryn.

Jednak wprowadzenie przez Google jakiejkolwiek personalizacji daje sygnały na przyszłość, że wyniki naprawdę mogą być ustawianie w dużej mierze przez użytkowników a nie algorytm i matematykę.

Po prostu próbka danych jaką Google otrzymuje to piękna podstawa do analizy, które witryny są OK a które już takie nie są.

Wiele nie trzeba myśleć by dojść do wniosku, że prędzej czy później Google tą wiedzę wykorzysta a wtedy pozycjonowanie rzeczywiście będzie zagrożone.

Na zagranicznych formach już teraz można przeczytać opinię, że pozycje są uśredniane poprzez odwiedziny użytkowników. Tzn, że już teraz wejście pewnej ilości ludzi ma wpływ na pozycje dla tych, którzy szukają.

Osobiście uważam, że po kilku dosłownie dniach lepiej takich opinii nie przedstawiać, jak i z innymi sprawami, w pozycjonowaniu lepiej poczekać i obserwować.

2. W SERPach pojawiały się wypowiedzi z mikroblogów bez opóźnienia w czasie.

To jest nowa funkcja, która mało zainteresowała pozycjonerów bo i z pozycjonowaniem niewiele ma wspólnego.

W Google światowym podczas wyszukiwania można się natknąć na wpisy z Twittera. Są one wyświetlane w czasie rzeczywistym bez opóźnień związanych z indeksacją.

Z tego co na razie widzę, mechanizm ten jest już testowany przez spamerów.

szukane - pozycjonowanie

wyszukanie - "pozycjonowanie" z opcją "najnowsze"

„Wyniki live” (nie wiem czemu tak to niektórzy nazywają) jak widać mogę być  niesamowitym narzędziem SEM.

Umiejętnie napisany wpis pojawia się na pierwszej stronie wyników danej frazy = potężna liczba wejść za niewielkie pieniądze lub za darmo.

Na razie z tego co czytałem, mechanizm wymaga dopracowania bo można przemycić w wyświetlanych wpisach treści, które nie powinny się tam pojawiać.

3. Biedny parametr „site”

Ten punkt powinien rozbić na dwa podpunkty.

a)

Pojawiała się informacja, że w nowym silniku Google, nie będzie wyświetlana ilość wyników używając tego operatora.

Do tej pory cyferka ta służyła nam pozycjonerom,  do określania ilości zaindeksowanych podstron w wyszukiwarce.

Była to wielce przydatna informacja bo można było z niej wyciągnąć wiele wniosków.  Pośrednio można było poznać moc linków jakie prowadziły do sprawdzanej witryny, ogólne tendencje w Google (indeksowanie), filtry, szybkość rozrostu witryny, problemy z nawigacją itp itd.

Można napisać, że od zawsze to było a teraz prawdopodobnie zniknie – no trudno.

Jest jednak jeden problem, dotyczy on w mniejszym lub większym stopniu większości pozycjonerów. Dla większości systemów wywiany linków parametr ten jest głównym modyfikatorem ilości punktów.

Wrzawa się podniosła, co teraz?

Do tej pory było łatwo. Dużo zaindeksowanych podstron = dużo podstron do emisji linków.  Wystarczyło dodać do tego jakieś plusy lub minusy za różne rzeczy związane z witryną i po kłopocie.

Nie jest to mechanizm sprawiedliwy ale dzięki tej  prostej metodzie wyliczano ile ktoś daje do systemu a ile może zabrać.

Niedługo jednak to zniknie…..

Co dużo pisać jeśli tak się stanie systemy będą musiały wymyślić nowy sposób oceny witryn a może to spowodować zmiany na podium liderów. Wszystko zależy od tego co zostanie wdrożone po zniknięciu tych cyferek.

b)

Kilka miesięcy temu w Google nagle zwiększyła się ilość wskazywanych zaindeksowanych podstron. Od razu odbiło się to w ilościach punktów będących w obiegu w SWLach.

W miniony weekend wśród użytkowników  e-Weblinka zapanowało poruszenie bo nagle site zaczął wyparowywać.

Jak pokazuje systemowy wykres w ciągu dwóch dni ilość podstron systemie spadła o około 190 mln (około 60% całości).

Na razie „tragedia” ta dotknęła tylko ten system. Prawdopodobnie dlatego, że używa on ogólnoświatowych DC a nie polskich.

Moje narzędzia, które codziennie sprawdzają mi ilość zaindeksowanych podstron także pokazują niezłe spadki (także korzystam z DC dla google.com).

Co ciekawe spadki te nie przełożyły się w widoczny sposób na zmniejszenie  ruchu, więc można założyć, że Google odfiltrowuje to co jest niepotrzebne. Ruch oczywiście spada ale uważam, że jest to wynik handlowego weekendu przed Świętami.

Na dzień dzisiejszy sprawa trochę się uspokaja, spadki się ustabilizowały na pewnym poziomie.

Tak się zastanawiam czy nie jest to celowe działanie Google polegające na wyczyszczeniu podstron przez przełączeniem na nowy silnik?

Do Świąt został tydzień, więc na pewno wykonują już jakieś działania przygotowujące Google do takiej zmiany.

Ciekawy koniec roku mamy, ciekawe co nas jeszcze czeka…..

Następna strona »