Kolejne trzęsienie w Google.

No i kolejny raz Google zafundowało pozycjonerom trzęsienie SERPów. W nocy z 24 na 25 kwietnia, nastąpiły zmiany w wynikach. Pozycje wielu witryn zostały obniżone, niektórych znacznie poniżej 50 miejsca.
Oczywiście od razu zaczęły się spekulacje dlaczego się tak stało, i który czynnik jest odpowiedzialny na perturbacje.
Na oficjalnym blogu Google Polska ukazała się informacja o tytule Kolejny krok w kierunku promowania witryn wysokiej jakości.
We wpisie tym przeczytamy, że zmiany oczywiście mają na celu poprawę wyników i dotkną witryny, które stosują techniki rodem z SEO Przedszkola.

Swoją drogą gratuluje pomysłu na SEO twórcom przykładów użytych w tym wpisie.

Niestety o czym wiem ja i chyba wszyscy pozycjonerzy, nie tylko w Polsce, zmiany dotknęły nie tylko witryny, które są „be” ale i te dobre dostały po łapach.
I nie ma co dywagować czy aby na pewno te witryny, których pozycje zostały obniżone są OK. Na forach lament podnoszą ludzie, którzy używają tylko technik poznanych na oficjalnym forum Google a to już pokazuje jak szerokie tsunami przewaliło się przez SERPy.
…Czytaj dalej »

Panda się zapowiedziała

Wczoraj Google na swoim blogu umieściło informacje o tym, że algorytm, który my nazywamy Pandą, zostaje uruchomiony dla prawie wszystkich języków. Możecie przeczytać o tym na oficjalnym blogu oraz w tłumaczeniu Kaspara na Google Polska blog.

Nie ukrywam, że jestem zadowolony z tej wiadomości przynajmniej z dwóch, mało racjonalnych, powodów.

Pierwszy

Wreszcie się skończą spekulacje „jest już czy nie ma”.
Aż ciśnie mi się na palce „…a nie mówiłem, że nie ma pandy w Polsce..„.
W ciągu kilku ostatnich miesięcy zdarzyło mi się kilka „dziwnych” rozmów w dużych firmach gdy ktoś mnie prosił o radę a później polemizował ze mną, twierdząc, że „coś-tam” jest wynikiem Pandy. I na nic były moje argumenty, że Pandy u nas nie ma.

Drugi

Kończy się czekanie. Jak to co napisali jest prawdą to za kilka dni lub tygodni, przyjdzie „BBBUUUMMM” i wszystko już będzie wiadomo.
Nie będziemy się martwić i zastanawiać kto zyska a kto straci. Czy niektóre zmiany robić już teraz czy poczekać itd itd.
Jestem osobą nie unikającą konfrontacji, jak coś ma się zdarzyć to lepiej by odbyło się to szybciej niż później niezależnie czy efekt może być pozytywny lub negatywny.
…Czytaj dalej »

Google zaszalało

Oj coś się dzieje od dwóch dni w Google. Wszystkie dostępne źródła „raportują” duże i liczne zmiany pozycji pozycjonowanych fraz.
Choć z moich rozmów wynika, że zmiany rozpoczęły się prędzej, ja zauważyłem je u siebie dopiero w sobotę czyli dwa dni temu.
W czwartek spędziłem sporo czasu na ręcznym linkowaniu w zapleczu fraz, nad którymi pracuję. Sobotnie wzrosty zaliczyłem więc na karb tych działań. Zmiany są jednak wynikiem jakiś działań po stronie Google.

Usłyszałem już wiele hipotez, jakie mogą być przyczyny całego zamieszania. Część odrzuciłem od razu, w tym i taką, że Panda do nas zawitała.
Te które można rozważać nie w pełni można zaadoptować to aktualnej sytuacji.

A obecna sytuacja jest lepiej niż dobra. Z tego co wiem nie tylko dla mnie te zmiany są na plus. Większość ludzi z którymi rozmawiam, twierdzi, że tak dobrych pozycji jak dziś nie miała od dawna. Co naprawdę cieszy bo ostatnio wszystkie zmiany powodowały większe negatywne niż pozytywne echo..
…Czytaj dalej »

Google wie więcej niż pokazuje – znowu site:

Ostatni wpis na blogu był o operatorze site:. Postanowiłem pójść za ciosem i dziś także będę o nim pisał.
Nie będę jednak znowu zastawiał się nad umiejętnościami matematycznymi wyszukiwarki.
Dziś chciałbym napisać parę słów o tym, że Google pokazuje nam „jedno” a w swych trzewiach mieli coś innego.

Czy pokazuje wszystko co wie?

Od zawsze pozycjonerzy zastanawiają się co wyszukiwarka wie o danej witrynie w kontekście tego co nam o niej pokazuje.
Jak wiemy, teoretycznie możemy sprawdzać wiele parametrów analizując witrynę. Od zawsze najważniejsze parametry to ilość linków przychodzących (pomijając ich jakość) oraz ilość zindeksowanych podstron.

Operator link: już kilka lat temu niestety przestał poprawnie funkcjonować. Pokazywane ilości mają się nijak do stanu rzeczywistego i są bardzo mylące.
Więcej informacji możemy uzyskać w GWT ale musimy się najpierw autoryzować a to może zrobić jedynie ktoś kto ma dostęp do serwera.

Operator site: do dziś używany przez wszystkich by sprawdzić czy Google nas lubi i premiuje nas dużą cyferką czy też nie i cyferka jest mała.
Ogół ludzi zajmujących się SEO przyjął, że jak jest dużo to dobrze a jak mało to źle. Lepiej przecież mieć link z witryny, która jest dobrze zaindeksowana bo wtedy szybciej i więcej tego linka zostanie dostrzeżone.

Wszystko wydaje się logiczne i oczywiste. Do czasu…..
…Czytaj dalej »

Caffeine – nowy algorytm Google już jest

O zapowiedzi zmiany algorytmu na Caffeine pisałem tutaj. Jak pamiętamy już po świętach miało nastąpić wdrożenie, jednak tak się nie stało.

Pierwsze oznaki „nowego” widać było na początku roku, wielu wyszukiwało Data Center, na których były serwowane wyniki oparte na nowym algorytmie. Przez te kilka miesięcy pozycjonerzy żyli w obawie co będzie się działo.

Kilka tygodni temu nastąpiły dość mocne zmiany w wynikach oraz ilości podstron zaindeksowanych.

Jednak dopiero wczoraj Google ogłosiło, że Caffeine jest już na 100% DC i wszystkie wyniki są serwowane dzięki niemu.

Google w notatce o tym poinformowało nas także, że nowy algorytm to tylko na nowo napisana funkcja indeksacji a nie określania pozycji. Caffeine jest szybszy o 50% od starych botów, dzięki temu mogą wyłapać więcej rzeczy, które mogą wpływać na rankingi. Działa też on bardziej wielowątkowo, analizując więcej danych z różnych miejsc niż poprzedni algorytm. …Czytaj dalej »