Zaplecze część 5 – bezpieczeństwo zaplecza

Bezpieczeństwo zaplecza to temat, nad którym warto się zastanowić już w trakcie koncepcji.

Odpowiednio przemyślane zasady mogą nas uchronić przed masowymi banami albo przed wykryciem całego naszego zaplecza przez konkurencje.
A brak zwracania uwagi na to co robimy może mieć smutne konsekwencje.

Oczywiście wyszukiwarki nie są „głupie” i niezależnie co się zrobi trzeba liczyć się z tym, że zniknięcie z indeksu jest nieuniknione. Przy pewnej wielkości zaplecza taka „przygoda” zdarzy się prawdopodobnie prędzej czy później.
Warto więc pomyśleć nad tym by zminimalizować potencjalne straty.

Konkurencja

Jak wiadomo konkurencja nie śpi :). Możemy napotkać kogoś kto z różnych przyczyn będzie chciał się dowiedzieć jakie witryny robimy oraz ile ich mamy.
Nieraz ten ktoś będzie szukał po prostu pomysłu ale może się zdarzyć, że wyszukując nasze witryny będzie je zgłaszał do wyszukiwarek jako spam.
Wedle zasady – jeśli nie możesz przeskoczyć konkurencji to ją wyeliminuj.

Niestety nie jesteśmy w stanie w pełni ukryć swojego zaplecza. Możemy jedynie podjąć działania, które spowodują, że szukający nie znajdzie naszych witryn lub nie będzie wiedział, że są nasze.

Najłatwiej jest to osiągnąć różnicując cokolwiek się da…

Wyszukiwarki

Wyszukiwarki za to będą „szukały” naszego zaplecza by je ocenić i usunąć ze swoich indeksów takie witryny, które nie spełniają ich wymagań lub w jakiś sposób (nieraz znany tylko „wyszukiwarkom”) są niezgodne z ich regulaminami.
Większość z tym prac wykonują automaty, które oceniają nasze strony według jakiś parametrów.

By im to utrudnić – różnicujmy w naszym zapleczu co się da…

Różnicowanie

W biznesie dywersyfikacja jest podstawowym mechanizmem podniesienia bezpieczeństwo.
Dzięki zróżnicowanemu towarowi w sklepie lub ofercie produkowanych przez nas przedmiotów albo zróżnicowanym portfelu inwestycyjnym na giełdzie, w przypadku jakiejś nieprzyjemnej dla nas sytuacji, straty będą mniejsze albo na tyle nieistotne, że wyjdziemy na plus.
Nie inaczej jest w SEO. Dzięki temu, że nie będziemy robili wszystkiego „na jedno kopyto” podniesiemy znacznie poziom bezpieczeństwa tego co zrobiliśmy.

Co warto więc dywersyfikować ?

Tematyka

Wiem – zaraz ktoś zarzuci mi brak konsekwencji. W poprzednim wpisie pisałem o tematyczności zaplecza i doradzałem takie rozwiązanie. A teraz piszę, że warto jednak tworzyć witryny o różnej tematyce…
Bo z punktu widzenia bezpieczeństwa – warto mieć zaplecze zróżnicowane tematycznie.

Jednak pisząc o tym bardziej chciałbym zwrócić Waszą uwagę na seryjne zaplecza lub jego kopiowanie.

Jak wiemy, człowiek to leniwe zwierze do tego pozyjconerzy z racji potrzeb mają często problem z wymyślaniem nowych tematów. Skupiają się więc na jednym temacie bardzo często szatkując go na drobne kawałki by starczyło na jak najwięcej witryn.

Nie mam nic przeciwko serii witryn o kwiatach z sensownym podziałem (kraj występowania, rodzina, gatunki, chwasty, leśne, polne itp itd). Jednak jak trafiam na serię kilkuset witryn, na których każdy kwiatek opisywany jest osobno. Do tego na kilku podstronach, z czego na jednej jest treść a na reszcie zdjęcia, to zawsze mam wrażenie, że ktoś strzela sobie w kolano. Jeszcze gorzej robią Ci, którzy np stawiają kilkadziesiąt katalogów tematycznych na ten sam temat.

Moim zdaniem lepiej zrobić mniej a dobrze.

Skrypty

Korzystając kilkadziesiąt czy nawet kilkaset razy z jednego skryptu narażamy się na to, że ktoś łatwo odszuka to co chodzilibyśmy ukryć.
Jeśli zrobimy połowę zaplecza na jednym skrypcie to nie miejmy do nikogo pretensji gdy jakaś część z tego zniknie lub straci moc.

Wiem, że nad mniejszą ilością skryptów łatwiej zapanować, jednak z punktu widzenia bezpieczeństwa więcej znaczy lepiej.

Każdy skrypt ma jakieś wspólne cechy, po którym można zidentyfikować, dlatego też jeśli już musimy to używajmy skryptów masowo używanych na świecie by zniknąć w tej masie.

Typy witryn

O tym powinien chyba wspomnieć na samym początku. Nie róbmy ciągle takich samych stron niezależnie od użytych skryptów i tematów.

Posiadanie 300 katalogów nie jest powodem do dumy, tak samo jak 100 witryn z cytatami.

Lepiej zrobić swoisty mix, oprócz bezpieczeństwa da nam to także inne korzyści np możliwość znalezienia witryn, które nieźle zarabiają oprócz linkowania tam gdzie chcemy.

Numery IP

Posiadanie większej ilości IP oprócz większej mocy może mieć także duże znaczenie pod kątem bezpieczeństwa.

Na różnych forach internetowych nieraz zdarzyło mi się przeczytać informacje o tym, że komuś usunęli większą ilość serwisów a jedynym wspólnym mianownikiem był fakt, że były na jednym IP.
Osobiście jednak nie spotkałem się z czym takim i nie miałem nigdy możliwości dokładnego przeanalizowania takiej sytuacji.
Możliwe, że w takich przypadkach jest więcej podobieństw, które wpłynęły na bany, jednak warto pamiętać o tym.

W ciągu ostatniego tygodnia przeczytałem kilka artykułów o tym, ze numery IP się skończyły. Oczywiście chodzi o protokół IPV4. Można by napisać, że nie jest to dobra wiadomość dla nas. Z drugiej strony po wdrożeniu IPV6 problemy z brakiem i cenami IP się skończą i każdy będzie miał tyle ile będzie chciał bez dużych nakładów na ten cel.

Serwery hostujące

Kolejna, moim zdaniem „SEO Legenda”. Komuś gdzieś usunęli wszystko na jednym serwerze. Osobiście nie przywiązuję do tego większej wagi, nigdy nie spotkałem się z sytuacją opisywaną powyżej.
Jednak rozrzucenie witryn po większej ilości serwerów ma na tyle dużo innych plusów (stabilność, IP itp itd), że warto to zrobić.

Serwery DNS

W argumentach ludzi, którzy doradzają zwrócenie na to uwagi często pada stwierdzenie, że nie jest to główny czynnik, który może spowodować bany. Jednak może być brany pod uwagę podczas „analizy” witryn, które są podejrzane.
Niestety kolejny raz nie byłem w stanie tego zweryfikować.

Wydaje mi się jednak, że może mieć to sens, jeśli oprócz SEO zajmujemy się jeszcze spamem. Jeśli DNS głównie obsługuje witryny, które istnieją po kilka dni bo służą tylko do spamowania wyszukiwarek to rzeczywiście lepiej użyć innego DNSa dla naszego zaplecza.

Whois

Kolejna rzecz na którą jakoby wyszukiwarki zwracają uwagę. W jednym z patentów firmy Google jest o tym mowa. Jednak kolejny raz napiszę, że nie spotkałem nikogo kto stracił dużą część zaplecza bo wszystko było na jedną osobę/firmę.

Osobiście większość domen mam kupione na naszą firmę, jednak znam wiele firm, które kupuje na różne dane lub po prostu ukrywają dane właściciela.

Kto ma racje? Nie wiadomo. Zastanawiam się nad tym co jakiś czas bo nie spotkało mnie jednak nigdy nic złego w postaci masowych banów i czekam na jakiś przekonywujący dowód.

Wzajemne linkowanie

Linkowanie zaplecza pomiędzy sobą jest niestety dość dużym ułatwieniem gdy ktoś szuka naszych witryn.
Wiadomo, że możemy zablokować np Yahoo i nie będzie można sprawdzić kto linkuje do danej strony. Można jednak „przejść się” po linkach i dowiedzieć się wiele. Jednak ta „metoda” jest obarczona tak dużym marginesem błędu, że nie przejmowałbym się tym.
Wyszukiwarki jednak posiadają informację o tym kto do kogo linkuje. Łącząc je z innymi danymi np Whois mogły w prosty sposób wykryć całe zaplecze.

W tym przypadku znowu musimy podjąć decyzje, czy chcemy zwiększyć bezpieczeństwo czy też moc.

Brak linkowania pomiędzy serwisami w zapleczu powoduje konieczność pozyskania ich z zewnątrz oraz mniejszy wpływ na przepływ mocy, utrudniamy jednak dość znacznie jego odkrycie.

Podsumowanie

Podejrzewam, że po chwili zastanowienia mógłbym jeszcze dodać tutaj parę punktów, które potencjalnie podniosą nam bezpieczeństwo odkrycia i banów naszych witryn.
Nie wydaje mi się jednak to konieczne. Chciałbym jeszcze jednak, zwrócić Waszą uwagę na jedną kwestię.
Jest nią „jakość” naszych witryn. Jest to czynnik, który najskuteczniej, moim zdaniem, chroni je przez usunięciem z indeksu lub innymi perturbacjami.
Po prostu strony zrobione dobrze, ładne i z dobrą treścią same się bronią przed banem….

Innym ważnym czynnikiem wpływającym na nasze zaplecze (nie tylko na tym polu bezpieczeństwa) jest zdrowy rozsądek, którym warto się wykazać budując nasze „imperium”.

Zapraszam do wpisywania w komentarzach innych rzeczy, które waszym zdaniem poprawiają lub obniżają bezpieczeństwo zaplecza SEO.

W następnym wpisie w tej serii „Zaplecze…” napiszę parę słów na temat domen i serwerów.

Spis wpisów z serii „Zaplecze..”
Zaplecze część 1 – na co mi to ?
Zaplecze część 2 – obowiązki i odpowiedzialność !
Zaplecze część 3 – struktura i podział
Zaplecze część 4 – tematyczność
– Zaplecze część 5 – bezpieczeństwo zaplecza (tu jesteś)
Zaplecze część 6 – domeny i serwery
Zaplecze część 7 – linkowanie zaplecza
Zaplecze część 8 – black hat

Przykłady:
wiercenie zgrubne
pozycjonowanie

6 komentarzy

  1. Autor Pawel dodany 12 lutego, 2011

    Może to dziwna podpowiedź ale dla mnie najbardziej bezpieczną formą zaplecza jest zrobienie wartościowego serwisu, takiego który oprócz wartości dla mnie – czyli SEO, jest także przydatny użytkownikom. Nawet jak konkurencja zgłasza tego typu serwisy do Google jako zaplecze, nie są one przez moderatorów usuwane ani nie tracą na pozycjach. Osobiście znam przykłady bardzo wartościowych stron na których są zainstalowane stałe swl-e, strony są wysoko na stosunkowo konkurencyjne hasła związane z turystyką i te serwisy trzymają się dzielnie przez kilka lat. I to wg. mnie jest przykład jak powinno wyglądać prawdziwe zaplecze.

  2. Autor mkane dodany 13 lutego, 2011

    Może to dziwna podpowiedź ale dla mnie najbardziej bezpieczną formą zaplecza jest zrobienie wartościowego serwisu

    Wcale nie dziwna, mam podobne zdanie na ten temat. Jednak wiem, że po przekroczeniu pewnej ilości, ciężko jest utrzymać jakość ….

  3. Autor Pawka dodany 15 lutego, 2011

    Fajnie, pisz kochany jeszcze, przyjemnie Cie czytac! Kocham teorie spiskowe :)

  4. Autor mkane dodany 15 lutego, 2011

    Fajnie, pisz kochany jeszcze

    Pawka – zaczynam się bać :D

  5. Autor Majki dodany 17 lutego, 2011

    Wystarczy po prostu zadbać o jakość naszego zaplecza i unikalną treść, a wtedy nawet zgłoszenie do Google niewiele zrobi.

  6. Autor Ruch na stronie dodany 18 lutego, 2011

    Jakość, jakość i jeszcze raz jakość! Jedynym skutecznym sposobem jest stworzenie użytecznej i unikalnej treści. Kosztuje to więcej czasu, ale taka strona zapleczowa działa na naszą korzyść przez wiele lat.