Nienaturalne linki przychodzące do witryny …

linki zwrotne Każdego dnia Google może dostarczyć nam nowych „rozrywek”.

Początek lutego przyniósł potencjalne zmiany w algorytmach i część witryn zanotowała wzrosty lub spadki.

U nas tych zmian nie widać za to Google przypomniał o sobie miłą wiadomością o tytule „Nienaturalne linki przychodzące do witryny XXX naruszają wskazówki Google dla webmasterów”.

I przyznam się szczerze, że mnie ta wiadomość bardziej zdziwiła niż zasmuciła. Po zastanowieniu doszedłem do wniosku, że zdziwienie moje bierze się z aż 4 powodów :)

Powód pierwszy – Dawno..”

Dawno już takiej wiadomości nie dostałem, ba dawno już nawet takiej wiadomości nie widziałem. Po szalonym w tym względzie 2013 roku i spokojniejszym 2014 temat kar ręcznych za linki u mnie znikł.

Ratowałem w tym czasie przelinkowane najczęściej witryny, które algorytmy przestawały lubić. Poprawialiśmy optymalizacje witryn, które samie sobie szkodziły.

Widziałem powiadomienia związane z inżynierią społeczną, złośliwym oprogramowaniem na stronie czy też z spamerską strukturą znaczników ale za linki nic nie przychodziło. Mniemałem więc, że temat powoli został wygaszony.

Jak widać jednak nie.

Powód drugi – Witryna..”

Witryna, która dostała to powiadomienie to nie zaplecze czy też standardowa witryna linkowana w małych budżetach.

Mail przyszedł w związku z witryną, która z „normalnym” SEO nie ma wiele wspólnego.

Standardowe działania SEO zakończyliśmy po akcjach w 2013 roku. Wszystkie działania dla tej witryny są robione pod kątem podnoszenia jakości jej współczynników.

Strona przechodzi okresowe optymalizacje, choć nie jest tak dopieszczona optymalizacyjne jakbym chciał bo nie wszystko mogę zrobić :/.

Także akurat w tym przypadku nie spodziewałbym się takiego wyróżnienia w Google.

Oczywiście przejrzałem wszystkie linki i bez problemów utworzyłem listę domen do zrzeczenia.

Z żadną nie mamy nic wspólnego.

Szczególnie dziękuje kilku ukraińskim domenom za wkład w nasze SEO. Trzeba mieć fantazje by tworzyć witryny z translatowaną częściowo treścią a pozostałą generować.

Powód trzeci – Wiadomość”

Wiadomość także mnie zdziwiła. Jakaś taka ładna i profesjonalna w stosunku do tego co widziałem parę lat temu. Widać, że Google się rozwija i zmienili Copywritera.

Oprócz tego zauważyłem coś ciekawego w samym Google Search Console.

W zakładce „Ręczne działania” po prawej stronie informacji pojawił się link „więcej”

Kiedyś tego linku nie był co można zobaczyć we wpisie „Google znów wykrywa

Klikając w „więcej” powinniśmy otrzymać listę podstron, których kara dotyczy.

Pisząc „powinniśmy” chodzi mi o to, że albo coś nie wyszło albo ktoś sobie żarty w tym Google robi.

Podany adres nie był pełny, kończył się już na pierwszym myślniku i niestety znalezienie podstrony nie było możliwe.

Zaoszczędziłoby mi to domysłów i pracy bo sprawdziłbym tylko linki do tej jednej konkretnej podstrony :).

Jeśli to działa poprawnie to jest to krok w dobrą stronę. Dzięki temu do razu będziemy wiedzieć co się im nie podoba.

Powód czwarty – Pingwin”

Pingwin całkiem niedawno miał kolejną aktualizację, pisałem o tym w tym wpisie.

Kilka dni później okazało się, że zmiana była duża i Pingwin wszedł na stałe do algorytmu Google. Do tego przelicza wszystko w czasie rzeczywistym.

Z wypowiedzi niektórych Guglersów wynikało, że od tego momentu mają nową broń w walce ze złym SEO. Że Pingwin sam rozpozna złe, manipulujące algorytmami linki i nie weźmie ich pod uwagę.
Czyli nie mamy czym się martwić bo wszystko będzie zrobione na poziomie algorytmu.

Ale jednak jak widać kontrola ręczna jest dalej wymagana i spokojnie można dostać karę ręczną za nienaturalne linki jak w obserwowanym przeze mnie przykładzie.

Pingwin więc sam niestety Google nie wystarcza i trzeba go wspomagać ręczną pracą jak do tej pory.

A co ty o tym sądzisz?

6 komentarzy

  1. Autor elektryk dodany 27 lutego, 2017

    Ciekawe, czy jakiekolwiek narzędzie, nawet Googlowskie, będzie kiedykolwiek na tyle mądre, żeby w pełni samodzielnie wykrywać takie linki i od razu je odrzucać. To trochę jak z pracą korektora – niby są te wszystkie programy do sprawdzania pisowni i masa algorytmów z nimi związana, a i tak korektor jako czynnik ludzki jest potrzebny w wielu miejscach. Pytanie, jak szybko będzie rozwijać się sztuczna inteligencja wyszukiwarki, ale mimo wszystko Pingwin to pingwin – nie liczę na to, że wzleci na wyżyny ;)

  2. Autor Young Positioner dodany 28 lutego, 2017

    Jeszcze to nie działa do końca tak jak powinno, niemniej jednak Google Search Console to potężne narzędzie, szkoda tylko że linków nie podaje w czasie rzeczywistym i nie da się z nich wyciągnąć większej ilości danych, takich jak np. TR czy innych czynników które zależą od mocy linka.

    Tekst lekko się czyta, nie za długi, nie za krótki, w sam raz :-)

    Pozdrawiam

  3. Autor mkane dodany 28 lutego, 2017

    takich jak np. TR

    W Google nie ma parametru TR nie mogą więc tego wyświetlać. A całe problemy z GSC np opóźnienia są świadomym działaniem Google.

  4. Autor Rafał Dziurowicz dodany 11 kwietnia, 2017

    Mam newsa! Wszystkie linki (wewnętrzne/zewnętrzne) zniknęły z Google Search Console! Co dziwne i niewytłumaczalne na części kont są a na części nie. Ciekawe czy wrócą czy została ta funkcja z Google search Console wyeliminowana na zawsze!

  5. Autor mkane dodany 11 kwietnia, 2017

    Takie rzeczy się dzieją stale – to Google przecież..

  6. Autor Tomasz dodany 27 kwietnia, 2017

    Do: Rafał Dziurowicz
    Linki zniknęły na kilka dni ale już są z powrotem. Bez paniki:)

Twoja odpowiedź