compatible; Yahoo! Slurp;

[28/Oct/2011:00:08:30 +0200] – coś się kończy….
Ten kawałek z logu, który umieściłem na początku tego wpisu to prawdopodobnie ostatni zapis zejścia bota Yahoo na moich witrynach. Sprawdziłem ponad 20 witryn, na których bot Yahoo był częstym gościem i nic po tej dacie nie ma, żadnych wejść tylko pustka.
Ale o co chodzi? ktoś może spytać.
Branża internetowa wie to od dawna – firma Yahoo przestaje być wyszukiwarką. Ot po wielu latach stwierdzili, że dalej już nie ma sensu, ktoś inny to za nich zrobi a oni zaoszczędzą dzięki temu górę pieniędzy. Za jakiś czas w Yahoo wyszukiwać będzie się w wyszukiwarce Bing czyli MSN. Firma Yahoo nie czekała jednak aż to się zmieni. Najprawdopodobniej by zaoszczędzić pieniądze już wyłącza swoja infrastrukturę. Na pierwszy ogień idą boty oraz Yahoo Site Explorer.

Cała sytuację możemy rozpatrywać pod dwoma kątami:

1. Użytkownik internetu w Polsce – e tam co mnie obchodzi Yahoo…. tak mógłby pewnie powiedzieć prawie każdy z nas. W USA sytuacja już nie jest tak różowa bo tam ta firma miała kilkanaście procent rynku. W Japonii zaś kilkadziesiąt i tam pewnie niejeden użytkownik takiemu posunięciu Yahoo się dziwi.

2. Branża SEO – oj tu nie jest dobrze. O ile w Polsce nie musieliśmy się „męczyć” w pozycjonowanie w Yahoo tu już na zachodzie wielu osobom spadną zarobki. My pozycjonujemy tylko w Google, w USA mają do pozycjonowania aż trzy wyszukiwarki. I nagle jedna z nich po prostu się kończy, oj nie jedna firma lub osoba odczuje to na swojej kieszeni. U nas podobnie było z pozycjonowaniem w WP czy Onet, choć u mnie koniec tych wyszukiwarek przeszedł bez finansowego echa bo nigdy nie pobierałem opłat za pozycjonowanie w tych wyszukiwarkach.

Koniec Yahoo to dla branży SEO na całym świecie jeszcze jeden problem – koniec Yahoo Site Explorer, czyli znika nam najprostszy sposób sprawdzenia linków przychodzących. Żadna inna wyszukiwarka nie podawała tak obszernych informacji.
Na dzień dzisiejszy nie ma już powiązania pomiędzy wyszukiwarką a Site Explorerem, wpisując w okno wyszukiwarki operator np link:mkane.antygen.pl otrzymamy informacje, że nie wyszukano wyników. Tak „wyników” bo nie zostaliśmy przełączeni do Site Explorera tylko jest to normalne wyszukiwanie.
http://siteexplorer.search.yahoo.com/ jeszcze działa i możemy sprawdzić co tam Yahoo o nas wie i ile linków do nas prowadzi. Jak długo w tej formie będzie działać, nie wie nikt. Dochodzą do mnie jednak głosy, że już teraz drastycznie spada ilość a przez to jakość otrzymywanych informacji.
No waśnie, cały problem jest w tym, że o ile pozycjonujemy w Google to linki sprawdzaliśmy w Yahoo i co teraz? Wiele narzędzi nie będzie działało, nasze polskie SWL, które sprawdzały BL w Yahoo nagle muszą szukać alternatywy, problemów na pewno będzie więcej.

Na pewno sobie z nimi poradzimy, znajdziemy alternatywę gdzie będziemy sprawdzać linki przychodzące, choć na chwilę obecną nie jest to łatwe. Wychwalany MajesticSEO nie jest narzędziem, któremu można wierzyć. Jeszcze długa droga przed nimi zanim dane, które pokazują będą wiarygodne a wykresy prawdziwe.
Na pewno prędzej czy później i z tym sobie poradzą. Bing niestety Yahoo pod tym względem nie zastąpi.

Czekamy więc co się stanie, jednocześnie zmieniając większość narzędzi bo nić innego nam nie pozostaje, tylko czekać i dostosować się do aktualnych warunków a to żadnemu pozycjonerowi nie powinno sprawić nam żadnego kłopotu. „Dostosowanie” to przecież nasze drugie imię :).

A Wy jakie znacie alternatywy dla Yahoo? Co myślicie o „końcu” Yahoo? Będzie się działo czy też nie?

10 komentarzy

  1. Autor Maciej dodany 17 listopada, 2011

    Ja zakupię Samurai Market ze wspomnianym przez Ciebie SeoMajestic

  2. Autor Jakub Sawa dodany 17 listopada, 2011

    polecam choćby ahrefs.com :)

  3. Autor Jarek Łojko dodany 18 listopada, 2011

    Uczcijmy Site Explorera minutą ciszy… Polecam przetestowanie póki co w ramach alternatywy Yandex Webmaster Tools od naszych wschodnich sąsiadów ;)

    http://webmaster.yandex.com/

  4. Autor Sebastian dodany 18 listopada, 2011

    Kuba, jak zablokujesz wszystkie noty poza Google to ahrefs pokaże Ci „figę” :)

  5. Autor mkane dodany 19 listopada, 2011

    Polecam przetestowanie póki co w ramach alternatywy Yandex Webmaster Tools od naszych wschodnich sąsiadów ;)

    Yandex może mieć duża próbkę danych bo jego boty lubią poszaleć po stronach. Szkoda tylko, że na przykład na moich stronach nie poszaleją bo w standardzie blokuję Yandexa.

  6. Autor pomyslynabiznes.pro dodany 22 listopada, 2011

    Trochę grubo, ale ahrefs.com wydaję się być w miarę sensowny za sensowne pieniądze. Sprawdzę też Yandexa.

  7. Autor maciek dodany 26 listopada, 2011

    jest to jedna z mądrzejszych decyzji :) jaką mogli podjąć , utrudni się troszku infiltracja konkurencji przez „seo specjalistów” którzy idąc na łatwiznę zamiast pozycjonować strony klientów kasowali zaplecze konkurencji spam raportami , możliwość podejrzenia sposobu linkowania też będzie bardziej utrudniona

  8. Autor Artur dodany 27 listopada, 2011

    witam

    jaki jest powód blokady Yandex ( tylko ich szaleństwo), o ile to nie tajemnica?

  9. Autor mkane dodany 28 listopada, 2011

    utrudni się troszku infiltracja konkurencji

    Utrudni nie tylko „troszku” teraz by robić jakiekolwiek poważne analizy trzeba za to zapłacić.

    jaki jest powód blokady Yandex

    nie ma tajemnicy, ich boty za bardzo obciążały mi serwery, więc któregoś dnia zrobiłem z nimi porządek.

  10. Autor maciek dodany 28 listopada, 2011

    no wiem wiem , tak sobie tylko żartowałem w tej sprawie