Dedyk jak lego

Na szkoleniach lub prezentacjach w trakcie omawiania serwerów, opisuję „serwer dedykowany” osobny komputer, który służy tylko naszym celom.

Przed oczami moich słuchaczy, w zależności od posiadanej wiedzy, prawdopodobnie kreuje się obraz jakiejś obudowy komputerowej postawionej gdzieś w rzędach na półkach, jak na zdjęciu, albo gdzieś pod ścianą lub wciśniętej do szafy serwerowej typu rack.

Gdy później stwierdzam, że z moich obserwacji wynika, że mój serwer wstawiony w kolokacji jest wydajniejszy niż zakupiony serwer dedykowany o podobnych parametrach, zawsze zadawane mi się pytanie – dlaczego ?

Często też pada stwierdzenie, że przecież, pomijając kwestie jakościowe użytego sprzętu, nie powinno być zauważalnych różnic w szybkości komputerów o podobnych parametrach w różnych serwerowniach lub w zależności od tego kto je składał. I najczęściej nie ma – jeśli porównywane komputery są postawione gdzieś pod przysłowiową ścianą jako osobne jednostki..

W serwerowniach jednak taki komputer często jest ograniczony w pewien sposób oprogramowaniem (kontrolą) lub nie jest to komputer w naszym rozumieniu.
Lub może prościej – nie wszystkie podzespoły znajdują się w jednej obudowie.

Jakiś tydzień temu jeden z moich klientów zadał mi pytanie – jak może sprawdzić, że jego serwis leży na serwerze dedykowanym, na który to serwer niedawno się przeniósł.
Bez większego zastanowienia odpowiedziałem mu, że najlepiej poprosić o dostęp do shella i sprawdzić ustawienia serwera.

Kilka dni później podczas korespondencji z webmasterem okazało się, że niestety nie mają dostępu do serwera bo jest to maszyna wykupiona w home.pl z oprogramowaniem IdeaHosting.
Przyznam się, że ze względu na koszty nie znam oferty home.pl. Dlatego też dopiero po chwili wiedziałem dlaczego mój klient nie ma dostępu do shella swojej maszyny.
IdeaHosting jest oprogramowaniem dla ludzi, którzy chcą mieć serwer dedykowany lecz nie znają się na administracji.
Administracja serwerem odbywa się z poziomu www w podobny sposób w jaki się zarządza hostingiem w tej firmie.

Postanowiłem więc sprawdzić „co w trawie piszczy” korzystając z PHP Shell Terminal.

Terminal nie wymaga hasła, mam uprawnienia takie jak user serwera, więc teoretycznie wiele mogę zdziałać.

Warto o tym pamiętać rozdając u siebie konta obcym ludziom :)

Po chwili grzebania okazało się, że jestem na jakieś maszynie z procesorem AMD (16 rdzeni), 8 Gb ramu a partycja ma 65 giga, z czego większość jest zajęta. Nazwa komputera zaczyna się od hd.. .

Co ciekawe wszystkie pliki są w głównym katalogu „/”, nie ma niestety drzewa katalogów znanych z „normalnych „dystrybucji. Mam tylko do dyspozycji /tmp/ i /proc/.
Dowiedziałem się także, że procesor się nudzi (i to bardzo) i niezależnie kiedy nie sprawdzałem uptime zawsze wynosił 32 minuty.

Żadna z powyższych wartości nie odpowiada zamówionemu serwerowi. Jest lepszy procesor i więcej pamięci a miejsca jest mniej niż ma być, jednak zajęte jest tyle GB ile w adminie maja przeznaczone na www.

Jaki więc wniosek z tego ? Ano taki, że dedyk mojego klienta, nie jest to oddzielna maszyna tylko składa się z wydzielonych dla niego zasobów serwerowni.

Na jednej maszynie mają dysk z danymi do www a na innej na maile a w innym miejscu jakiś procesor przetwarza to co dostaje z dysku związanego z www. Procesor ten pewnie zamontowany jest w jakiejś wieloprocesorowej maszynie, która zajmuje się większą ilością takich serwerów.

Maile zapewne obsługiwane są przez jeszcze inny serwer, służący do tego celu także dla większej ilości osób.

Jak widzicie taka infrastruktura wymaga „dłuższych” kabli i czegoś co spina to wszystko w jeden mechanizm – ot taki dedyk lego…

Taki twór na pewno będzie mniej wydajny niż jedna autonomiczna jednostka, która zajmuje się tylko naszymi sprawami, ze względu na wąski gardła i priorytety.

Mógłbym jeszcze to rozdrobnić i opisać bardziej szczegółowo, mniemam jednak, że to wystarczy jako odpowiedź na te często zadawane mi pytanie o wydajność, nie wchodząc w szczegóły, które pewnie niewiele osób zainteresują.

Napisałem ten wpis nie po to by oczernić home.pl, po orstu przytrafili się i zostali „przykładem”.
Nie będę jednak ukrywał, że mnie taka maszyna, z tym oprogramowaniem, to ograniczanie samego siebie, na osobnej jednostce można na pewno więcej zdziałać.
Jednak dla kogoś kto się nie za, będzie na pewno dobrą alternatywą dla zwykłego hostingu.

Kwestia „lego” pewnie wynika z tego, że przy tym oprogramowaniu można wykorzystać infrastrukturę podobną do tej obsługującej hosting lub nawet tą samą tylko z odpowiednim dostępem do zasobów.

Tylko, że mój klient jak nie wiedział czy to ten dedyk tak nie wie dalej :)

A jak Wy myślicie jest jakiś sposób by to sprawdzić ?

10 komentarzy

  1. Autor siatkówka dodany 28 stycznia, 2011

    Dla większości wiadomym jest, że dedyk, to nie „osobny komputer”, a maszyna wirtualna (lepiej lub gorzej skonfigurowana). Widziałem już „dedyki” na procesorze Atom :-)

  2. Autor breja dodany 28 stycznia, 2011

    To nie serwer dedykowany tylko VDS a to ze home to ukrywa to jest inna sprawa bo „normalne” serwerownie nie maja takich ofert dla ulomnych ;] kazdy normalny dedyk to normalna maszyna i mozemy z nia robic co nam sie zywnie podoba (zwlaszcza jak mamy kvm)

  3. Autor mkane dodany 28 stycznia, 2011

    Dla większości wiadomym jest, że dedyk, to nie „osobny komputer”, a maszyna wirtualna

    Patrząc na to co napisał Breja, nie wszyscy uważaja, że „dedyk” to witrualna maszyna.
    Osobiście także tak nie uważam.

    a to ze home to ukrywa to jest inna sprawa bo „normalne” serwerownie nie maja takich ofert dla ulomnych

    Nie wydaje mi się aby to ukrywali, po prostu dostosowali ofertę do potrzeb odbiorcy.
    Ja bym zwrócił uwagę na różnice w ofercie a ograniczeniach wynikającego z tego softu ale nie wszyscy na to zwracaja uwagę a szkoda…

  4. Autor condor dodany 30 stycznia, 2011

    Przez 6 lat mieliśmy hosting wykupiony na serwerach home. Własnie z powodu opisanego powyżej przenieśliśmy się do innego operatora. Odczuliśmy to gdy nasze serwisy zaczęły się rozrastać

  5. Autor Marek dodany 30 stycznia, 2011

    W takim razie pytanie gdzie wybrać dedyk lepszy niż w HOME? Możecie coś polecić?

  6. Autor mkane dodany 30 stycznia, 2011

    Odczuliśmy to gdy nasze serwisy zaczęły się rozrastać

    Przy zwiększaniu się serwisów zmiana serwerów jest oczywista. Gdzie się przenieśliście ?

    …gdzie wybrać dedyk lepszy niż w HOME? Możecie coś polecić?

    Osobiście wolałbym nic nie polecać. Na rynku jest wiele firm oferujace takie usługi, wiele zależy od potrzeb i możliwych finansów…

  7. Autor Pawel dodany 4 lutego, 2011

    Jest jeszcze jeden aspekt o którym wydaje mi się wart podkreślenia – pomijając już sam fakt, że nie jest to maszyna osobna ale wydzielone zasoby, zainstalowany ich system Idea oczywiście, w pewnym stopniu ogranicza, ale także ogranicza koszty klienta, który nie musi mieć na etacie admina biorącego kasę za monitoring serwera, gdy np. nagle z niewyjaśnionych przyczyn przestałby mu działać httpd musiałby sam podjąć działania w tym zakresie. Tak zrobi to za niego home.pl – wydaje mi się, że to jest niedoceniany aspekt. Oczywiście, jak ktoś się zna na serwerach i umie je konfigurować to w mojej opinii są inne możliwości niż home.pl. Ale zdarzają się projekty, które są za duże na zwykły hosting ale zbyt małe aby jeszcze opłacało się zatrudniać osobę czuwającą nad pracą usług na serwerze.

  8. Autor mkane dodany 5 lutego, 2011

    Jest jeszcze jeden aspekt o którym wydaje mi się wart podkreślenia …. który nie musi mieć na etacie admina biorącego kasę za monitoring serwera

    Masz racje, w przytoczonym przepadku był to jedyny powód wybrania tego oprogramowania.
    Zarządzanie, mimo pewnych ograniczeń, jest wygodne i nie trzeba się prawie na niczym znać.

  9. Autor Kuba dodany 28 lutego, 2011

    A ja trafiłem na ten wątek szukając informacji na temat mojego problemu z serwerem dedykowanym w home.pl

    Na dedyku w homie mam serwis który działa całkiem sprawnie aż pewnego dnia przestaje być sprawny, strona się ładuje wieki. Nie da się z serwisu korzystać. No i dzwonie do home a oni mówią że skrypty są nie wydajne. Ale jeśli ja mam wykupiony serwer dedykowany no to czemu dosłownie z dnia na dzień serwer nagle sobie z nimi nie radzi.

  10. Autor mkane dodany 1 marca, 2011

    Na dedyku w homie mam serwis który działa całkiem sprawnie aż pewnego dnia przestaje być sprawny, strona się ładuje wieki. Nie da się z serwisu korzystać.

    Nie napisałeś jaki to dedyk.
    Jeśli możesz to zaloguj się na shella i sprawdź obciążenie procesora, zajętość pamięci (czy nagle Ci jakiś GB nie zniknęły) oraz ilość dostępnego miejsca.

    Jeśli wszystko gra to może być coś z kartą sieciową. Miałem już taki przypadek – karta niby sprawna a co jakiś czas transfer spadał do kilku Kb/s. Po prostu sprawdź transfery up i down.

    Jak procek się gotuje to może być skrypt niestety albo coś się „zawiesiło” :).

    Oczywiście jak na serwerze jest OK to monituj w home.pl, ich sprzęt to niech się martwią.